Spanie na dziko ma wiele zalet. Dzięki nocowaniu na łonie natury możemy zaoszczędzić sporo pieniędzy, nie musimy zbaczać z trasy w poszukiwaniu pola namiotowego czy innego noclegu (i pamiętać o rezerwacjach). Możemy rozłożyć się gdzie chcemy, na łące, w lesie czy nad jeziorem. To także przygoda, wygoda i bliskie obcowanie z naturą. Nocowanie na dziko nie jest jednak takie proste, jak mogłoby się wydawać. Kilka złych decyzji i spanie pod chmurką może nas kosztować wiele stresu lub co gorsza – pieniędzy. Warto znać podstawowe zasady, jakimi powinniśmy się kierować, wybierając miejsce pod namiot.

Jak wybrać dobre miejsce pod namiot na dziko?

Miejsce naszego noclegu powinno być oddalone od wsi, miast, domów i innych zabudowań. Warto też utrzymać odpowiedni dystans od dróg samochodowych po to, aby dobiegający z nich hałas, niepotrzebnie nas w nocy nie niepokoił. Powinniśmy też zejść z często uczęszczanych szlaków, tras czy dróg. Najlepiej udać się w trochę zapomnianą, zapuszczoną i porośniętą trawą ścieżkę. Taki stan dróżki będzie świadczył o tym, że rzadko ktoś z niej korzysta.

Gdy już będziemy z daleka od dróg i zabudowań to warto poszukać czegoś, co może nas naturalnie zasłonić jak np: krzaki, drzewa czy naturalne ukształtowanie terenu. Samo miejsce pod namiot powinno być możliwie płaskie, najlepiej porośnięte trawą i pozbawione uprzednio drobnych gałązek. Rozbijanie się nad samym jeziorem, czy ogólnie wodą, nie jest dobrym pomysłem, ponieważ z rana może zrobić się nieprzyjemnie chłodno. Lepiej rozbić się przynajmniej kilka metrów od wody.

Pamiętaj – absolutnie nie wolno rozbijać się na terenie parków narodowych i rezerwatów.

spanie na dziko

Czy zwierzęta podczas spania na dziko nam zagrażają?

Statystycznie nie. Przypadki, kiedy jakieś zwierze zaatakowało namiot są bardzo rzadkie. Trzeba jednak pamiętać, że nasz namiot może wzbudzić zainteresowanie niektórych zwierząt. Mogą wtedy podejść do niego na dość bliską odległość, ale po zaspokojeniu swojej ciekawości odejdą. Osobiście miałem kilka przypadków, gdy słyszałem, jak niedaleko mojego namiotu chodziły dziki, lisy lub inne ciężko do zidentyfikowania mi zwierzęta. Nie ma co ukrywać, jest to trochę stresujące, ale po pewnym czasie można się przyzwyczaić. Zachowanie zwierząt, w odróżnieniu od ludzi, jest dość przewidywalne.

Czy spanie na dziko jest bezpieczne?

Tu zdania są podzielone. Według mnie spanie na dziko jest bardziej bezpieczne niż wracanie w piątkowy wieczór do domu czy jazda samochodem. Statystycznie niebezpieczeństwa nie ma. Tak naprawdę, jedynym zagrożeniem jest zła pogoda, jak np: silna wichura, która może przewrócić na nasz namiot drzewo lub ciężkie gałęzie. Jeśli widzisz, że pogoda się pogarsza lub na twój telefon przyjdzie alert bezpieczeństwa, to lepiej poszukać jakiegoś pensjonatu, hotelu czy agroturystyki. Nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze.

nocowanie na lonie natury

Spanie na dziko, a polskie prawo

Polskie prawo zabrania biwakowania poza miejscami do tego wyznaczonymi. Samo rozbicie namiotu w lesie też jest formą biwakowania, więc grozi nam za to mandat. Pamiętać należy, że w wielu lasach są wyznaczone miejsca, w których można nocować legalnie. Warto więc sprawdzać, czy akurat nie znajdujemy się blisko takiego miejsca, a można to sprawdzić na stronie www.czaswlas.pl. W ostatnim czasie Lasy Państwowe uruchomiły program pilotażowy, dzięki któremu w niektórych lasach można spać legalnie na dziko. Więcej o tym przeczytacie tutaj (kliknij).

Mój pierwszy nocleg na dziko

Bardzo dobrze pamiętam mój pierwszy nocleg na dziko, który niestety nie był zbyt udany. Rozbiłem się za sporymi krzakami, nieopodal ścieżki rowerowej, tuż przy małym zbiorniku wodnym. Na pierwszy rzut oka miejsce idealne, więc na czym polegał mój błąd? Zbiornik wodny był siedliskiem żab. Wieczorem, gdy rozbijałem namiot, nic nie zdradzało ich obecności. Niestety w środku nocy urządziły sobie wspólny koncert rechotania lub dyskotekę 🙂 Ciężko mi było przy tym usnąć, ale w końcu się udało (zmęczenie zrobiło swoje). Mój drugi błąd polegał na tym, że niedaleko była droga dojazdowa do jednej ze wsi, z której było widać mój namiot… Na moje szczęście rzadko ktoś korzystał z tej drogi. Niestety, jako że był to mój pierwszy nocleg na dziko, strasznie mnie to stresowało. Po trzecie, rano na trawie pojawiła się rosa. Zanim doszedłem do ścieżki rowerowej, to moje buty były już przemoczone…

Szanuj przyrodę – sprzątaj po sobie – i nie tylko po sobie

Jeśli zdecydujemy się na nocleg na dziko, to pamiętajmy o tym, aby po sobie posprzątać. A najlepiej kierować się zasadą mówiącą o tym, aby miejsce nocowania pozostawić w lepszym stanie niż je zastaliśmy. Jeśli widzisz jakieś śmieci, papierki, puszki to pozbieraj je do worka. W ten sposób odpłacisz się naturze za nocleg. Jeśli wszyscy będziemy kierować się tą zasadą, to kto wie, może doczekamy się momentu, w którym nocowanie na łonie natury będzie w pełni legalne, jak to jest w Norwegi czy Szwecji.