Zamek w Łapalicach to obecnie jedna z popularniejszych i nietypowych atrakcji Kaszub. Prawie 1000 ocen w google maps mówi samo za siebie i nie ma w tym nic dziwnego. Urban Exploration jest ostatnio bardzo popularne, a sama budowla w Łapalicach jest na tyle nietypowa i oryginalna, że przyciąga ogromne tłumy ludzi. Niszczejący obiekt oprócz pełnienia atrakcji turystycznej, stał się również rajem dla graficiarzy, którzy ochoczo oddają się tu swojemu hobby.

Brama wejściowa do zamku (zdjęcie zrobione z zamku)

Zamek w Łapalicach

Zamek w Łapalicach

Zamek w Łapalicach i jego niezwykła historia

Zamek w Łapalicach robi niezwykłe wrażenie, a jego historia jest nie mniej ciekawa, ponieważ  to… samowola budowlana. Wszystko zaczęło się w 1983 roku, kiedy to Piotr Kazimierczak, snycerz i producent mebli, otrzymał pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego (razem z pracownią) o powierzchni 170 m². Zamiast domu powstał zamek o powierzchni… ponad 5000 m²., co wykroczyło “trochę” poza ustalenia i pozwolenia na budowę. Następne lata to problemy finansowe inwestora, zmiana planów budowy, walka z urzędami, odwołania, zatwierdzenie nowego projektu (z przeznaczeniem na pensjonat) i znów unieważnienie. W 2013 roku PINB wydał decyzję o zakazie dalszych prac budowlanych, która trwa do dziś.

Warto też wspomnieć, że omawiany zamek miał być dziełem życia Pana Piotra, nad którym myślał już od wczesnych lat młodości. W samym obiekcie można znaleźć olbrzymią salę balową, z ogromnymi oknami (widoczną 4 zdjęcia poniżej), duży basen, 12 wieżyczek (nawiązujących do 12 apostołów), 52 pomieszczenia (w tym wiele pokojów dla gości) oraz 365 okien (jak dni w roku).

Zamek w Łapalicach 2020

Zamek w Łapalicach atrakcja Kaszub

Sala balowa

Zamek w Łapalicach co zobaczyć

Zamek w Łapalicach – praktyczne informacje

Przeszło 30 letni zamek w Łapalicach z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów i fanów urbexu. Jednak należy mieć na uwadze, że ten nietypowy obiekt jest atrakcją nieoficjalną, na którego teren obowiązuje zakaz wstępu, a więc każdy wchodzi tu na własne ryzyko, ryzykując nawet zdrowiem (w 2017 roku mężczyzna wpadł do szybu windowego i doznał poważnych obrażeń nóg). Mimo wszystko turyści z całego świata odwiedzają tę atrakcję, czego sam byłem świadkiem. Jeśli zamierzacie się tu wybrać, to proponuję zaparkować samochód wcześniej, nawet na płatnym parkingu (około 300 metrów przed zamkiem, w cenie 10 zł), ponieważ spory ruch turystyczny powoduje problemy, blokując ulice. Na prośbę mieszkańców Łapalic, policja często zajeżdża pod obiekt, na którego terenie obowiązuje zakaz parkowania i wystawia mandaty.

Zamek w Łapalicach