1 czerwca 2019, godzina 7 rano. Zapowiada się bardzo ładny i słoneczny dzień, a termometry po południu mają wskazać ponad 30 stopni Celsjusza. Mój kolega Tomek podrzucił mnie swoim samochodem do Węgorzyna, skąd wyruszę już na moim rowerze zapakowanym w sakwy, na kilkudniową wycieczkę rowerową. Na pierwszy dzień mojej podróży zaplanowałem przejazd przez kilka szlaków rowerowo-pieszych w Ińskim Parku Krajobrazowym. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Dziś podzielę się z Wami moimi wrażeniami oraz zdjęciami krajobrazów z tej bardzo udanej wycieczki.

Początek podróży po Ińskim Parku Krajobrazowym

Nie lubię jeździć po mocno uczęszczanych drogach. Zawsze staram się podróżować mniej popularnymi drogami dojazdowymi i dogłębnie zapuścić w dany teren, który eksploruję na moim rowerze. Tak więc, gdy wyjechałem z Węgorzyna, od razu skierowałem się w stronę wsi Podlipce, a następnie wsi Sarnikierz. Przez pierwsze kilometry jechałem między lekko górzystymi pięknymi łąkami, co cieszyło moje oczy, ponieważ mieszkam na terenach kompletnie nizinnych. Po kilku kilometrach wjechałem w nieco mroczny las, a niedługo potem, gdy skończył się asfalt, droga stała się bardziej wyboista i zaczęła dość mocno piąć się w górę. Czasami musiałem nawet zsiąść i prowadzić rower obłożony sakwami, ponieważ było zbyt stromo. Momentami czułem się, jakbym był na górskim szlaku, co oczywiście było przyjemnym uczuciem, bo uwielbiam góry. Wreszcie wjechałem na sam szczyt podjazdu, skąd miałem ładny widok na niżej położone lasy.

Ińskim Park Krajobrazowy szlaki rowerowe

Z tego miejsca zacząłem jechać już tylko w dół – przyjemna nagroda za podjazdy. Niedługo potem droga rozdzieliła się w dwie ścieżki, z których wybrałem tą prowadzącą na wschód, do rezerwatu Kamienna Buczyna. Piaszczysta droga, po której jechałem, była trochę błotnista, ponieważ w ciągu kilku ostatnich dni spadło trochę deszczu. Do rezerwatu dotarłem po kilku kilometrach. Rosły w nim strzeliste drzewa o potężnych pniach i wielkich koronach. Pod względem widokowym i roślinnym to miejsce bardzo przypominało mi Woliński Park Narodowy. Duże przestrzenie i wielkie drzewa. Po chwili spędzonej w rezerwacie wyjechałem z lasu i skierowałem się w stronę miasteczka Ińsko.

Ińsko – miasto w sercu Ińskiego Parku Krajobrazowego

Ińsko to pierwsze i ostanie większe miasteczko na mojej trasie po Ińskim Parku Krajobrazowym. Gdy dotarłem do miasta, skierowałem się na plażę miejską, gdzie postanowiłem zrobić sobie dłuższą przerwę i zjeść śniadanie. Jako, że było jeszcze dość wcześnie, to ludzi na plaży było niewielu, zaledwie kilku spacerowiczów. Bardzo dobrze oceniam infrastrukturę tego miejsca. Sporo ławek – kilka nawet pod zadaszeniem, nowoczesna kładka na wodzie i siłownia na świeżym powietrzu, z której w danej chwili korzystały dwie starsze osoby. Po śniadaniu i odpoczynku udałem się wzdłuż deptaku na szybkie zwiedzanie miasta. Kilkoma słowami podsumowania powiem, że Ińsko to całkiem ładne oraz zadbane miasteczko nad pięknym jeziorem, z dużą plażą, czystą wodą i sporą ilością zieleni.  Niech zobrazują Wam to poniższe zdjęcia, które tego dnia wykonałem.

Plaża miejska w Ińsku

Plaża miejska Ińsko zachodniopomorskie

deptak w Ińsku

Wieża widokowa w Ińsku

Jezioro Ińsko w Ińsku

Krajobrazy i jeziora Ińskiego Parku Krajobrazowego

Czas naglił, więc ruszyłem w dalszą drogę. Wyjechałem z Ińska i ruszyłem mało uczęszczaną drogą na zachód w kierunku wsi Linówko. Gdy już wyjechałem z owej wsi, kilkaset metrów dalej, natrafiłem na przepiękne niewielkie wzgórze, które w połączeniu z malowniczymi chmurami, stworzyły cudowny letni krajobraz Ińskiego Parku Krajobrazowego. Niby tak niewiele, a jednak taki widok potrafi poprawić morale. Po nacieszeniu oczu tą piękną panoramą, ruszyłem w dalszą drogę, ku przygodzie.

Krajobraz Ińskiego Parku Krajobrazowego

Szlaki rowerowe Iński Park Krajobrazowy

Przed wsią Kozy odbiłem na wschód, w kierunku wsi Okole. Słońce zaczęło już mocno dawać o sobie znać. To było kilka gorących dni. Na moje szczęście wjechałem do lasu, gdzie drzewa przyjemnie chroniły mnie pod swoim cieniem. Po paru kilometrach dotarłem do jeziora Okunie, gdzie całkiem przypadkiem, znalazłem przepiękne miejsce z widokiem na jezioro, tuż nad samą wodą. Miejsce to było tak niezwykle malownicze, że zostałem w jego towarzystwie na dłużej. Otaczająca mnie przyroda, błoga cisza, przyjemne ciepło czerwcowego dnia, zapach wiosny w powietrzu i ta cudowna panorama… Właśnie dla takich chwil lubię podróżować rowerem i odkrywać podobne miejsca, których nie znajdziemy w przewodnikach, ani żadnych mapach. Żal było mi zostawić to niezwykłe miejsce, ale po dłuższym odpoczynku ruszyłem dalej.

Jezioro Okunie Iński Park Krajobrazowy

Jezioro Okunie Iński Park Krajobrazowy

Sielankowe wzgórza i polany Ińskiego Parku Krajobrazowego

Z wsi Okole, piaszczystą ścieżką, skierowałem się w kierunku wsi Grabnica, skąd następnie ruszyłem do Bytowa. Podczas pokonywania kolejnych kilometrów, Iński Park Krajobrazy nie przestawał mnie zaskakiwać swoimi sielankowymi krajobrazami. Moje oczy cieszyły lekko górzyste polany, na których pasły się krowy. Całej tej przyjemnej scenerii uroku dodawała ścieżka, po której jechałem, używana zapewne głównie przez rolników. Lubię takie lekko zapomniane miejsca. Mają swój urok i klimat. Dalsza trasa wcale na tym nie traciła i również była przyjemna i bogata w piękne pejzaże. Wspomnieć tu muszę jeszcze o jednym miejscu, które znalazłem za wsią Bytowo, a mianowicie o pięknej polanie, na której owego czerwcowego dnia, chmury kładły swój cień, a słońce zapełniało luki między nimi. Niezwykły spektakl natury, który miałem zaszczyt uwiecznić na zdjęciu.

Krajobraz ińskiego parku krajobrazowego

Krajobraz ińskiego parku krajobrazowego

Krajobraz ińskiego parku krajobrazowego

Iński Park Krajobrazowy

Moja trasa, miejsca widoczne na zdjęciach i podsumowanie wycieczki

To koniec mojej krótkiej, ale bardzo udanej wycieczki. Niedługo po wykonaniu ostatniego zdjęcia ruszyłem w kierunku miasta Recz, aby na następny dzień dojechać do Drawieńskiego Parku Narodowego. Tym samym opuściłem teren Ińskiego Parku Krajobrazowego. Poniżej znajdziecie mapę, która pokazuje przebieg mojej trasy oraz miejsca wykonania niektórych zdjęć.

Sam Iński Park Krajobrazowy oceniam bardzo pozytywnie. Naprawdę wiele miejsc bardzo miło mnie zaskoczyło. Nie spodziewałem się, że będą na mnie czekać aż tak piękne i zróżnicowane krajobrazy. Od jezior, po niewielkie wzgórza i sielankowe polany. W przyszłości zamierzam tu powrócić, aby dokładnie zwiedzić wszystkie szlaki. Kto wie, może najlepsze wciąż przede mną?

Więcej zdjęć w wysokiej rozdzielczości zobaczysz pod tym linkiem (google drive) lub pod tym linkiem (galeria flickr). Zamieszczone tutaj zdjęcia możesz bezpłatnie użyć na zasadach opisanych pod tym linkiem.

Zostaw komentarz