To nie był mój pierwszy wypad do Drawskiego Parku Krajobrazowego. Byłem tu rok temu na weekend, aby trochę odpocząć od pracy, poobcować z naturą i porobić trochę zdjęć krajobrazów. W tym czasie urządziłem sobie 30 km pieszą wycieczkę i to co zobaczyłem spodobało mi się na tyle, że postanowiłem wrócić w to miejsce i zwiedzić jego większy obszar. A okazja ku temu pojawiła się późnią wiosną tego roku. Tak więc przygotowałem rower, spakowałem sakwy i ruszyłem w drogę.

Musicie również wiedzieć, że mój tegoroczny wyjazd ukierunkowany był głównie na podziwianie przyrody, więc nie znajdziecie tu informacji na temat zabytków, architektury czy historii wsi i miast tej krainy. Za to będzie sporo zdjęć krajobrazów i opisów tras rowerowych 🙂

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Przygotowanie do pierwszej podróży rowerowej

Zanim przejdę do właściwej części tego wpisu to chciałbym się pochwalić, że był to mój debiut w podróżowaniu na rowerze i z sakwami. Cała wyprawa trwała 4 dni, z czego 2 dni zajął dojazd do parku, a potem powrót do domu (łącznie około 220 km). W samym parku zrobiłem około 130 km, odwiedzając kilka jezior, miast, wsi, przemierzając mało ruchliwe drogi, piękne lasy i łąki. Nowością dla mnie było również solowe spanie na dziko, podczas którego wiele się nauczyłem, a uwierzcie, że nie jest to takie proste jak się  może wydawać, przynajmniej na początku 🙂 Jadąc tam nie miałem precyzyjnego planu podróży, wiedziałem mniej więcej gdzie chcę dojechać i co zobaczyć, ale większość wyborów chciałem dokonywać na miejscu. Z perspektywy czasu uważam, że był to błąd, dlatego moją następną wyprawę zamierzam w miarę dokładnie zaplanować, a co z tego wyjdzie? przekonacie się niebawem  🙂

Droga rowerowa w Drawskim Parku Krajobrazowym

Ścieżka rowerowa biegnąca przez Drawski Park Krajobrazowy (odcinek między Cieszynem a Złocieńcem)

Wjazd na ścieżkę rowerową w Drawskim Parku Krajobrazowym

Moją podróż po Drawskim Parku Krajobrazowym zacząłem od wjechania, dość późną porą, na ścieżkę rowerową koło miejscowości Połczyn-Zdrój.  Ścieżka ta ma około 25 km i biegnie przez prawie całą zachodnią część parku. Jest to droga dobrej jakości, która posiada liczne przystanki i ławki, na których można odpocząć, posilić się i podziwiać widoki. Już po przejechaniu 8 km dojechałem do miejsca, które naprawdę ucieszyło moje oczy. Wokół mnie ukazał się piękny krajobraz o wzgórkowatych łąkach, licznych drzewach i lasach w tle, a zaraz przy ścieżce było niewielkie bajorko. Złote światło padające z nisko zawieszonego słońca na niebie niewątpliwie dodawało uroku i lekkości całej tej scenerii.

Droga w Drawskim Parku Krajobrazowym

Droga rowerowa w Drawskim Parku Krajobrazowym

Powoli zbliżał się koniec dnia, więc po krótkim odpoczynku postanowiłem poszukać miejsca na nocleg. Odpowiednie miejsce znalazłem po około 20 minutach. Zjechałem z drogi i rozbiłem namiot za niewielkimi krzakami przy ścieżce rowerowej, tak aby na drugi dzień od razu z rana móc ruszyć dalej.

Droga do Cieszyna

Wstałem przed szóstą rano, spakowałem się i już około siódmej ruszyłem w dalszą podróż. Było przyjemnie ciepło, wszędzie była rosa, słońce było jeszcze nisko, więc warunki do fotografowania krajobrazów były bardzo dobre. Po paru kilometrach jazdy natrafiłem na niewielką dolinę na której wypasały się konie. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni poczucia właściwej wysokości terenu, więc wierzcie mi na słowo, że widoki były fenomenalne 🙂

Droga rowerowa w Drawskim Parku Krajobrazowym

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Po nacieszeniu oczu ruszyłem w dalszą podróż. Jechałem ścieżką rowerową, aż do miejscowości Cieszyn, bo to tu właśnie znajdowało się pierwsze duże jezioro, które obrałem sobie za cel. Po wjechaniu do miasta skierowałem się do sklepu, aby zakupić coś na śniadanie i uzupełnić zapasy napojów, a potem ruszyłem na kąpielisko, aby w towarzystwie jeziora skonsumować mój pierwszy posiłek dnia 🙂 Krajobraz był wspaniały, a wielka przestrzeń jeziora spowodowała u mnie uczucie wolności i szczęścia. Mimo, że byłem około 120 km od domu to czułem się jakbym był zupełnie w innym miejscu na ziemi, gdzieś po drugiej stronie globu, na jakiejś  wyspie. Jak widać nie trzeba daleko wyjeżdżać, aby poczuć się jak w jakimś egzotycznym miejscu 🙂

Pomost w Cieszynie na kąpielisku

Pomost w Cieszynie na kąpielisku, widok na jezioro Siecino

Jezioro Siecino

Widok z kąpieliska w Cieszynie

Po śniadaniu i dłuższym odpoczynku wsiadłem na rower i udałem się w kierunku Rzepowa. Najpierw jechałem drogą o nawierzchni asfaltowej, a potem wjechałem na “kocie łby”. Ten typ drogi nie jest zbyt lubiany przez rowerzystów i kierowców, ale trzeba przyznać , że ma swój klimat 🙂

Zielony szlak w drawskim parku krajobrazowym

Droga w Drawskim Parku Krajobrazowym

Droga rowerowa w Drawskim Parku Krajobrazowym

Miejsca na odpoczynek dla turystów między Cieszynem a Rzepowem

Wieś Rzepowo w Drawskim Parku Krajobrazowym

Piaseczno i jego piękne tereny

Po dojechaniu do Rzepowa obrałem kierunek na Piaseczno, a następnie już w Piasecznie udałem się na wchód w stronę kempingu Wajk. Dlaczego akurat tam? Otóż mapy pokazywały, że są tam dość wysokie wzniesienia (oczywiście jak na tą część Polski), co z kolei sugerowało, że powinny być tam wzgórza. Po przybyciu na miejsce okazało się, że miałem rację, ponieważ dotarłem do najpiękniejszych terenów (pomijając jeziora), jakie spotkałem podczas całej mojej podróży po Drawskim Parku Krajobrazowym. Niech poniższe zdjęcia mówią same za siebie, choć wierzcie mi, że nawet w połowie nie oddają klimatu tego miejsca.

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego koło Piaseczna

Krajobraz Drawski Park Krajobrazowy

Piękny Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Żałowałem, że było dopiero południe, ponieważ to miejsce idealnie nadawało się na rozbicie namiotu. Było ciche, nie było tu dosłownie nikogo, a ledwo widoczna gruntowa droga wskazywała na to, że i samochody rzadko tu zajeżdżają. Po dłuższym odpoczynku, licznych zachwytach i zrobieniu setki zdjęć ruszyłem dalej. Powróciłem do Piaseczna i ruszyłem w kierunku Siemczyna. Nie minął nawet jeden kilometr, a znów dotarłem do pięknego miejsca, tym razem bagien i wystających z nich drzew, a to wszystko zaraz przy drodze 🙂 Będąc już w Siemczynie udałem się na kąpielisko, gdzie zrobiłem parę zdjęć, a następnie za cel podróży obrałem sobie Czaplinek. Postanowiłem udać się tam objazdem przez wsie: Żelisławie, Stare Kaleńsko oraz Cichorzecze.

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Kąpielisko w Siemczynie

Kąpielisko w Siemczynie

Kąpielisko i przystań w Siemczynie

Czaplinek i jego krajobrazy

W Czaplinku od razu udałem się na dobrze mi znane kąpielisko. O tej porze roku, choć gorąco i pogoda do tego zachęcała, było tu niewiele osób. Rozgościłem się na ławce i zrobiłem sobie przerwę na zdjęcia, posiłek i odpoczynek. Ten czas wykorzystałem również na zaplanowanie dalszej cześć podróży.

Port dla jachtów w Czaplinku

Pomost w Czaplinku

Jezioro w Czaplinku

Plaża i kąpielisko w Czaplinku

Plaża i kąpielisko w Czaplinku

Plaża w Czaplinku przy campingu “Czaplinek”

Czaplinek ośrodek kusy dwór

Przystań za Czaplinkiem, niedaleko ośrodka wypoczynkowego “Kusy Dwór”

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Łąka przy wjeździe z Czaplinka

Powoli zbliżał się wieczór, więc wyjechałem z Czaplinka w kierunku wsi Sikory. Przejechałem jeszcze około 10 km objeżdżając jezioro Dołgie Wielkie (głównie lasami), a następnie dojechałem do wsi Sikory.  Jako, że było już dość późno to zacząłem rozglądać się za miejscem na nocleg. Tego dnia byłem bardzo wybredny, chciałem znaleźć idealne miejsce na rozbicie namiotu, czyli z daleka od ulic, domów, wsi czy miast. Po długich poszukiwaniach, bo prawie godzinnych, jadąc łąką znalazłem idealne miejsce, a znajdowało się ono na skraju łąki i młodego lasu. Rozbiłem namiot i już w środku oddałem się rozmyślaniom o przeżytym i bardzo udanym dniu.

Droga w Drawskim Parku Krajobrazowym

Dokończenie trasy rowerowej, okolice wsi Uraz i ostatni nocleg

Następnego dnia rano ruszyłem w kierunki wsi Czarne Wielkie, następnie w miejscowości Stare Gonne skręciłem w lewo i skierowałem się do Kluczewa. Następnymi wsiami przez które przejeżdżałem były: Stare Worowo, Nowe Worowo, Skąpe, a następnie miasteczko Cieszyno, w którym byłem dzień wcześniej. Tereny, które miałem okazje zobaczyć, nie okazały się tak zachwycające jak te z poprzedniego dnia, ale w dalszym ciągu były one piękne, więc byłem zadowolony z tej kilku godzinnej jazdy. Do Cieszyna udałem się po to, aby ponownie wjechać na ścieżkę rowerową i zaliczyć jej całą długość. Ta część trasy nie była już tak bogata w zróżnicowany krajobraz, przeważały tu tereny zalesione, przez których przejazd był przyjemny  i odprężający.  Po dotarciu do końca ścieżki odbiłem i wjechałem na drogę w kierunku wsi Siemczyno, a następnie ponownie obrałem kurs na Piaseczno, w którym byłem dzień wcześniej, aby tam, na pięknych wzgórzach rozbić mój ostatni nocleg na łonie natury.

Droga Czarne wielkie w Drawskim Parku Krajobrazowym

Okolice wsi Czarne Wielkie

Krajobraz Drawskiego Parku Krajobrazowego

Okolice wsi Stare Worowo

Punkt widokowy w drawskim parku krajobrazowym

Punkt widokowy niedaleko wsi Uraz

Pomost we wsi Uraz

Pomost wieś Uraz

Podsumowanie

Po tej krótkiej podróży utwierdziłem się w przekonaniu, że Drawski Park Krajobrazowy to ciche i klimatyczne miejsce o zróżnicowanym krajobrazie. Znajdziemy tu wiele pięknych jezior, sporo pagórkowatych panoram, a także mnóstwo urokliwych lasów. Trzeba również pamiętać, że to obszary dość równinne, więc nie znajdziemy tu za wiele podjazdów, co na pewno będzie atutem dla rowerzystów, którzy chcą postawić przede wszystkim na relaks i chęć podziwiania krajobrazów tej przepięknej krainy. Jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do komentarzy 🙂

Nieskompresowane zdjęcia w wysokiej rozdzielczości możecie zobaczyć pod tym linkiem (google drive) lub pod tym linkiem (galeria flickr), możecie również użyć tych zdjęć bezpłatnie na zasadach opisanych pod tym linkiem.