Kręgi Kamienne w Odrach odwiedziłem razem z przyjaciółmi podczas krótkiego wypadu na Kaszuby, a konkretniej na tereny Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. O samym miejscu wiedziałem niewiele, choć nazwa obiła mi się już wcześniej o uszy.

Na miejscu byliśmy wcześnie, tuż po 10:00, w piękny wrześniowy poranek. Na parkingu poza naszym stał tylko jeden samochód. Jego właściciel, starszy pan, wybierał się z żoną na grzyby, ale chwilę przystanął, żeby opowiedzieć nam o tym miejscu. Jak twierdził, kamienne kręgi w Odrach odwiedza kilka razy w roku. To właśnie tutaj miał wyleczyć się ze swoich chorób i dolegliwości bólowych. Czy tak było naprawdę, nie mnie oceniać. Pewne jest natomiast, że rezerwat Kręgi Kamienne od dawna przyciąga ludzi, którzy wierzą w jego szczególną energię, a legend o tym miejscu nie brakuje.

Zanim przejdę do własnych wrażeń, opowiem najpierw o samym miejscu, jego historii i legendach, którymi jest owiane. Uprzedzam także, że na zdjęciach starałem się zmieścić całe kręgi w kadrze, ale kilka z nich okazało się większych niż ambicje mojego obiektywu. Mam nadzieję, że mimo to udało mi się uchwycić choć odrobinę klimatu tego miejsca.

Kręgi Kamienne w Odrach, co to za miejsce?

Rezerwat Kręgi Kamienne w Odrach to jedno z tych miejsc, które na mapie Polski łatwo przeoczyć, a które przy bliższym poznaniu robią spore wrażenie. Leży w województwie pomorskim, w gminie Czersk, na skraju Borów Tucholskich, tuż przy niewielkiej wsi Odry nad rzeką Wdą. To niecałe 100 kilometrów od Gdańska, więc na dobrą sprawę idealny cel na jednodniowy lub weekendowy wypad, jeśli chce się połączyć las, historię i odrobinę tajemnicy.

Sercem rezerwatu jest starożytne cmentarzysko, na które składa się 10 kamiennych kręgów oraz około 30 kurhanów. Kręgi to regularne koła wyznaczone przez wbite pionowo w ziemię głazy, z jednym lub dwoma kamieniami ustawionymi pośrodku. Największy ma imponujące 33 metry średnicy, najmniejszy 15 metrów, a liczba głazów w pojedynczym kręgu potrafi sięgać od kilkunastu do niemal trzydziestu. Kurhany, czyli ziemno-kamienne kopce kryjące pochówki, są nieco mniej efektowne na pierwszy rzut oka, ale to właśnie w nich archeolodzy odkryli ponad 600 grobów.

Polana z kamiennymi kręgami w Odrach otoczona lasem

Kamień kręgu w Odrach wśród kwitnącego wrzosu

Nie bez powodu to miejsce bywa nazywane polskim Stonehenge. Kamienne kręgi w Odrach to największe tego typu skupisko w Polsce i drugie co do wielkości w całej Europie. Choć naszym głazom daleko do rozmiarów brytyjskiego oryginału to pod względem wartości historycznej i archeologicznej ustępują mu naprawdę niewiele. Całość chroniona jest jako rezerwat przyrody nieożywionej od 1958 roku, a więc formalnie opiekujemy się tym miejscem już blisko siedemdziesiąt lat.

Co ciekawe, Kręgi Kamienne w Odrach to nie tylko archeologia. Rezerwat obejmuje kompleks leśny o powierzchni prawie 17 hektarów, w którym przenikają się wzajemnie dwa światy, historia i przyroda. Miejsce to słynie z niezwykłego bogactwa porostów, a jednocześnie od lat przyciąga miłośników legend, radiestetów i poszukiwaczy energii. To właśnie ta podwójna natura, naukowa i owiana tajemnicą, sprawia, że warto tu zajrzeć i wyrobić sobie własne zdanie.

Przyroda rezerwatu: bór, wrzosowiska i tysiącletnie porosty

Choć to kamienie przyciągają tu największą uwagę, rezerwat Kręgi Kamienne ma status rezerwatu przyrody nie bez powodu. Na niecałych 17 hektarach występują dwa typy roślinności. Bezleśne wnętrza kręgów porasta subatlantyckie wrzosowisko, a wokół rozciąga się subkontynentalny bór sosnowy świeży, w którym dominują sosny liczące już około 120 lat, z niewielką domieszką brzozy. To właśnie ten stary drzewostan nadaje miejscu specyficzny, żywiczny zapach i cień, który z pewnością poczujesz od pierwszych kroków tuż za bramą.

Turysta przy kamiennym kręgu w Odrach oddający jego wielkość

Kamienie tworzące krąg w Odrach wśród traw i wrzosów

Prawdziwym skarbem rezerwatu są jednak porosty. To one, a nie same głazy, stanowią o unikatowej wartości przyrodniczej tego miejsca. Naukowcy naliczyli tu około 85 gatunków, z czego ponad 70 to typowe formy naskalne, obrastające powierzchnię kamieni szarymi, żółtawymi i brązowymi rozetami. Co ciekawe, blisko połowa z nich ma swoje centrum występowania wysoko w górach, a mimo to świetnie czują się tutaj, na naszej pomorskiej nizinie.

Zanim ruszysz między kręgi, warto wiedzieć jedno. Porosty rosną naprawdę wolno, a te największe w Odrach mają po kilkaset lat, więc są niemal tak samo stare jak samo cmentarzysko. Wystarczy jedno muśnięcie dłonią albo otarcie butem, żeby zniszczyć to, co rosło całe wieki. Dlatego kamieni nie wolno dotykać, a po rezerwacie trzeba poruszać się wyłącznie wyznaczonymi ścieżkami. Jest tu też taras widokowy, z którego wygodnie obejmiesz wzrokiem najciekawszą i największą część rezerwatu. Za niszczenie przyrody w rezerwacie grożą zresztą poważne konsekwencje, łącznie z wysokim mandatem, więc naprawdę warto tu uważać.

Kamienne głazy kręgu w rezerwacie w Odrach wśród wrzosowiska

Kamienny krąg przy ścieżce w rezerwacie w Odrach

Cmentarzysko Gotów i kultura wielbarska, czyli historia kręgów

Za powstaniem kręgów stoją Goci, lud wywodzący się ze Skandynawii, który na Pomorze przybył około I wieku naszej ery. To oni stworzyli tak zwaną kulturę wielbarską, nazwaną od cmentarzyska w Wielbarku pod Malborkiem. W Odrach osiedlili się mniej więcej w latach 70-80 n.e. i przez kolejne dwa stulecia chowali tu swoich zmarłych, aż około III wieku ruszyli w dalszą wędrówkę na południe, która ostatecznie zawiodła ich aż nad Morze Czarne i dalej, do Hiszpanii i Włoch.

Choć kamienne kręgi w Odrach nazywa się często cmentarzyskiem, to sprawa jest nieco bardziej złożona. Zmarłych chowano przede wszystkim w kurhanach, a same kręgi pełniły inną rolę. Według badacza kultury wielbarskiej, Ryszarda Wołągiewicza, były to miejsca plemiennych wieców, narad i sądów, znane z tradycji nordyckiej jako tingi. To tutaj starszyzna rodów podejmowała najważniejsze decyzje i rozstrzygała spory. Pojedyncze groby, które trafiają się w obrębie kręgów, pojawiły się tam dopiero później, gdy miejsce przestało już służyć zgromadzeniom.

Centralny kamień kręgu w rezerwacie w Odrach otoczony trawą

Panorama rezerwatu Kręgi Kamienne w Odrach z głazami na wrzosowisku

Kamienne kręgi w Odrach na wrzosowisku na tle sosnowego lasu

Przeprowadzone tu wykopaliska sporo powiedziały też o samych Gotach. Mężczyzn chowano skromnie, bez broni, za to kobiety odchodziły z prawdziwym bogactwem, w ozdobach z brązu i bursztynu, bransoletach i fibulach, czyli ozdobnych zapinkach. Znaleziono tu także rzeczy pochodzące z Cesarstwa Rzymskiego, co pokazuje, że mieszkańcy Odr utrzymywali dalekie kontakty handlowe. Sporą część tych znalezisk można dziś obejrzeć w muzeum w pobliskiej wsi Odry.

Tajemnice, legendy i miejsce mocy

Naukowa wersja historii kręgów jest jasna, ale to właśnie legendy i opowieści o mocy przyciągają do Odr najwięcej ciekawskich. Miejsce od lat działa na wyobraźnię i obrosło warstwą podań, teorii i domysłów, które trudno pominąć, opowiadając o tym rezerwacie. Warto zatem je poznać.

Zacznijmy od kaszubskich legend, bo te są najstarsze. Według jednej z nich kamienne kręgi były zabawkami stolemów, mitycznych olbrzymów, którzy mieli przybyć tu z północy i zamieszkiwać te ziemie przed wiekami. Inne podanie mówi o zaklętych w kamień tańczących młodzieńcach, a jeszcze inne o rolniku, który postradał zmysły, gdy próbował zabrać stąd głazy na budowę stodoły. Tajemnicze siły miały mu na to nie pozwolić.

Najgłośniejsza współczesna teoria głosi, że Odry to miejsce mocy. Radiesteci i bioenergoterapeuci zgodnie twierdzą, że kręgi gromadzą ogromną energię, a głazy ustawiono tak, by skupiały strumienie płynące przez całą powierzchnię Ziemi. Za najsilniejszy punkt rezerwatu uchodzi tak zwana Elipsa, dawne miejsce zgromadzeń starszyzny. To właśnie z nią wiążą się ciekawe liczby.

Regularny krąg kamiennych głazów na wrzosowisku w rezerwacie Kręgi Kamienne w Odrach

Głaz kamiennego kręgu w Odrach na tle sosen Borów Tucholskich

Miarą tej energii ma być skala Bovisa, używana przez radiestetów metoda pomiaru natężenia promieniowania. Zakłada ona, że ciało zdrowego dorosłego człowieka emituje około 6500 jednostek, wartości wyższe uznaje się za korzystne, a promieniowanie powyżej 50 000 jednostek bywa nazywane wręcz boskim. W Odrach radiesteci mieli namierzyć nawet 120 000 jednostek. Muszę jednak zauważyć, że skala Bovisa nie ma podstaw naukowych i zaliczana jest do metod pseudonaukowych, więc radzę do tych liczb warto podchodzić z dystansem.

Osobny wątek to teoria astronomiczna. Część badaczy przypuszcza, że kręgi mogły pełnić funkcję prehistorycznego obserwatorium. Pierwszych pomiarów dokonał tu poznański astronom Paul Stephan, który nakreślił na planie rezerwatu koła i kierunki świata, a układ kamieni uznał za rodzaj kalendarza. Zwolennicy tej hipotezy zwracają uwagę, że niektóre kręgi leżą wzdłuż linii wyznaczających na horyzoncie punkty wschodu i zachodu słońca w czasie przesileń. To akurat teoria, która ma w sobie sporo racjonalnego ziarna, bo podobne funkcje przypisuje się megalitom w całej Europie.

Nie brakuje też teorii idących znacznie dalej. Według niektórych kręgi w Odrach powstały na długo przed przybyciem Gotów, nawet kilka tysięcy lat wcześniej, a Goci mieli je jedynie zastać i wykorzystać do własnych celów. To hipotezy, których archeologia nie potwierdza, ale dobrze pokazują, jak silnie kamienne kręgi w Odrach rozpalają wyobraźnię.

Jak traktować te wszystkie legendy? Moim zdaniem najrozsądniej po prostu poczuć klimat i wyrobić sobie własne zdanie. Można podejść do opowieści o energii z przymrużeniem oka i traktować je jako element folkloru, a można spróbować wyciszyć się w jednym z kręgów i sprawdzić, czy coś się poczuje. Z pewnością to miejsce ma w sobie coś, co każe zwolnić kroku i poczuć ciężar dwóch tysięcy lat historii.

Taras widokowy nad kamiennymi kręgami w Odrach

Ścieżka edukacyjna i tablica w rezerwacie kamiennych kręgów w Odrach

Zwiedzanie rezerwatu, czyli moje wrażenia

Już sam dojazd do rezerwatu nadaje klimatu. Przepiękne wsie, rzeki i lasy, a na końcu brama rezerwatu, przed którą czeka spory parking. Wokół tylko las. Po przekroczeniu bramy i kupnie biletu dostajemy mapę rezerwatu, z której dowiemy się, że zwiedzanie odbywa się wyznaczoną ścieżką, w kierunku zaznaczonym na mapie, prowadzącą nas od kręgu do kręgu, raz większym, raz mniejszym kołem.

Drewniana brama wejściowa do rezerwatu Kręgi Kamienne w Odrach

Choć jest tu naprawdę pięknie, samo miejsce nie robi wielkiego wrażenia pod względem krajobrazowym. To po prostu głazy różnej wielkości, poukładane w koła, w otulającej scenerii sosnowego lasu. Prawdziwe wrażenie robi za to świadomość, ile te kamienne kręgi w Odrach mają lat. To niemal dwa tysiące lat, a więc znacznie więcej, niż liczy sobie nasze państwo. Stoją tu w zasadzie nieprzerwanie od kilkudziesięciu pokoleń, spokojne i niewzruszone tym, jak zmieniał się wokół nich cały świat. Widziały upadki cesarstw, narodziny i końce państw, rozwój technologii. Były świadkami niezliczonych historii miłosnych, marzeń i snów. Widziały też nas i zapewne będą trwać długo po tym, jak nas już nie będzie.

Kręgi Kamienne w Odrach to dobre miejsce na refleksję, oczyszczenie głowy i poznanie kawałka historii. Idealne, żeby nabrać perspektywy i zastanowić się nad tym, co naprawdę ważne.

Nie byłem w wielu rezerwatach, więc trudno mi ocenić, czy ten jest mały, czy duży, ale na oko można spędzić tu około godziny. Wszystko zależy od tego, czy zatrzymasz się przy każdej tablicy informacyjnej, ile czasu poświęcisz na chłonięcie klimatu i jak szybko lubisz spacerować. Nam dopisała przepiękna pogoda, więc zwiedzaliśmy wszystko bardzo powolnym krokiem.

Porosty na kamieniu w rezerwacie Kręgi Kamienne w Odrach

Głaz porośnięty porostami w rezerwacie kamiennych kręgów w Odrach

Kręgi Kamienne w Odrach: dojazd, parking i praktyczne informacje

Na koniec trochę praktycznych informacji, które przydadzą się przed wizytą. Rezerwat leży przy wsi Odry w gminie Czersk, w powiecie chojnickim, po prawej stronie rzeki Wdy. Zwiedza się go sprawnie i bez tłumów, a poniżej zebrałem wszystko, co warto wiedzieć wcześniej: jak dojechać, gdzie zaparkować, ile kosztują bilety i o czym pamiętać na miejscu.

Bilety i godziny otwarcia

Wstęp do rezerwatu jest płatny, ale symboliczny. Bilet normalny kosztuje 4 złote, a uczniom, studentom, emerytom, rencistom oraz osobom z niepełnosprawnością przysługuje zniżka 50 procent. Dzieci do lat 6 wchodzą za darmo. Środki z biletów przeznaczane są na ochronę porostów i utrzymanie ścieżek edukacyjnych. Warto mieć przy sobie gotówkę, bilety kupuje się na miejscu u bardzo miłej pani.

Godziny otwarcia zależą od dnia tygodnia. W sezonie od poniedziałku do piątku rezerwat jest czynny w godzinach 10:00-17:00, a w soboty, niedziele i święta od 11:00 do 19:00. Grupy zorganizowane mogą po wcześniejszym uzgodnieniu umówić się na zwiedzanie w innych godzinach. Jeśli akurat nie ma nikogo przy furtce, na miejscu znajdziesz numer telefonu, pod który można zadzwonić.

Dojazd i parking

Dojazd do Kręgów Kamiennych w Odrach jest dobrze oznakowany. Najprościej trafić od strony Czerska, drogą asfaltową przez Łubną i Gotelp, albo od Czarnej Wody, jeśli jedziesz od strony Starogardu Gdańskiego. W obu przypadkach kierujesz się na wieś Odry, a stamtąd na leśny parking przed bramą rezerwatu.

Jeśli jedziesz od strony Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, jest jeszcze jedna, mniej oczywista opcja, którą sprawdziliśmy sami. Trasa prowadzi przez Wiele, a następnie w Karsinie skręca się w las. Przed wsią Kąty odbija się na drogę leśną, oznaczoną znakiem kierującym na kamienne kręgi. To typowa leśna droga, piaszczysta, ale bez większych dziur. Takim odcinkiem jedzie się około 2 kilometrów, po czym wyjeżdża się we wsi Miedzno. Co ciekawe, nawigacja Google dla tej strony domyślnie prowadzi naokoło przez Gotelp, trasą prawie dwa razy dłuższą. My pojechaliśmy przez las i sprawdziło się to bardzo dobrze, więc jeśli nie boisz się kawałka leśnej drogi, spokojnie możesz skrócić sobie drogę.

Czytałem też, że jedna rzecz potrafi zmylić kierowców. Wjeżdżając w drogę leśną prowadzącą do rezerwatu (od strony wsi Odry), miniesz znak zakazu ruchu, ale pod nim znajduje się tabliczka informująca, że zakaz nie dotyczy dojazdu do Kręgów Kamiennych. Możesz więc spokojnie dojechać aż pod samą bramę. Parking jest bezpłatny i duży, pomieści zarówno samochody osobowe, jak i autokary.

Wyznaczona ścieżka do zwiedzania rezerwatu Kręgi Kamienne w Odrach

Kamienne kręgi w Odrach przy leśnej ścieżce wśród wrzosów

Co warto wiedzieć na miejscu

Rezerwat w Odrach jest dobrze przygotowany na przyjęcie turystów i miłośników historii. Wzdłuż trasy rozstawiono tablice dydaktyczne, ławeczki i miejsca do odpoczynku, a całość zwiedza się wyznaczoną ścieżką, z drogowskazami kierującymi od kręgu do kręgu. Jest też spory drewniany taras widokowy. Pamiętaj również o zasadach tu panujących. Po rezerwacie poruszaj się wyłącznie ścieżkami, nie wchodź na kurhany i nie dotykaj kamieni, bo porastające je porosty łatwo zniszczyć. Obowiązuje też zakaz wprowadzania psów, z wyjątkiem psów asystujących.

Muzeum w Odrach i Festyn Gocki

Jeśli zaciekawił Cię temat kręgów to w pobliskiej wsi Odry działa filia Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach, gdzie obejrzysz eksponaty archeologiczne i przyrodnicze pochodzące z wykopalisk w rezerwacie. Raz w roku, we wrześniu, odbywa się tu także Festyn Gocki, podczas którego można poznać kulturę Gotów, obejrzeć pokazy walk wojowników i posłuchać dawnej muzyki.

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić artykuł
Tomasz Filipek

Tomasz Filipek to autor bloga podróżniczego Krok za Horyzont, pasjonat aktywnego podróżowania, turystyki rowerowej, górskich wędrówek i fotografii krajobrazowej. Od lat eksploruje najpiękniejsze zakątki Polski, w tym Karkonosze, Pieniny, Kaszuby, Sudety oraz wybrzeże Bałtyku, a także podróżuje po Europie i Bliskim Wschodzie. Na swoim koncie ma między innymi przejazd rowerowy szlakiem Odra-Nysa, wędrówki po czeskich górach i skalnych miastach. Na blogu dzieli się sprawdzonymi szlakami, praktycznymi poradami planowania wyjazdów oraz inspiracjami do własnych podróży, łącząc rzetelne informacje z osobistymi historiami z drogi. Mieszka w Kołobrzegu, skąd wyrusza w kolejne podróże, dokumentując je tekstem i fotografią.

Zostaw komentarz