Szczawnica to jedno z tych miejsc, do których wraca się chętnie i często, bo każdy pobyt odsłania coś nowego. Malowniczo położone uzdrowisko u podnóża Pienin przyciąga zarówno miłośników górskich szlaków, jak i tych, którzy szukają spokoju, leczniczych wód i klimatycznych spacerów wzdłuż Grajcarka. Popularne atrakcje w Szczawnicy obejmują zarówno widowiskowe szczyty z panoramą na Tatry, spływ Dunajcem flisackimi tratwami, jak i urokliwe zakątki samego miasta, które wyróżniają się pięknie odrestaurowaną zabytkową architekturą. To miejsce, które nie nudzi się po pierwszej wizycie, a lista powodów, żeby tu przyjechać, jest naprawdę długa. W tym przewodniku zebrałem wszystko, co warto zobaczyć i zrobić podczas pobytu w Szczawnicy, zarówno w samym uzdrowisku, jak i w jego malowniczej okolicy. Przekonaj się sam, jak wiele ciekawych miejsc w Szczawnicy czeka na odkrycie, niezależnie od tego, czy planujesz aktywny wypad w góry, rodzinny wyjazd czy chwilę wytchnienia od codzienności.
Szczawnica, co warto o niej wiedzieć?
Atrakcje w Szczawnicy są tak różnorodne, że trudno omówić je bez choćby krótkiego słowa o samym mieście, bo to właśnie jego wyjątkowy charakter nadaje całemu pobytowi niepowtarzalny klimat.
Pierwsza wzmianka o Szczawnicy pochodzi z 1413 roku, kiedy to król Władysław Jagiełło wymienił w dokumentach dwie osady: Szczawnicę Wyżną i Niżną. Nazwa miejscowości pochodzi od kwaśnych wód zwanych przez górali „szczawami”, a o ich leczniczych właściwościach pisano już w XVI wieku. Dziś Szczawnica to miasto uzdrowiskowe w Małopolsce, liczące ok. 6 tysięcy mieszkańców, położone na pograniczu Pienin i Beskidu Sądeckiego, w dolinie potoku Grajcarek, który wpada do Dunajca. To właśnie to usytuowanie sprawia, że z centrum uzdrowiska w kilkanaście minut można dotrzeć zarówno na pienińskie szlaki, jak i do samego serca Beskidu Sądeckiego.

Za prawdziwego twórcę Szczawnicy jako kurortu uważa się Józefa Szalaya, który niemal 40 lat swojego życia poświęcił na to, żeby zrobić ze Szczawnicy iście europejskie uzdrowisko. Budował łazienki, inwestował w źródła, stawiał nowe budynki, promował region i zapraszał znamienitych gości, wśród nich Norwida, Asnyka, Sienkiewicza, Matejkę i Konopnicką. To Szalay przekonał też miejscowych górali do organizowania spływów Dunajcem, co z czasem stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych w Szczawnicy.
Na terenie uzdrowiska znajdują się źródła dwunastu kwaśnych wód mineralnych, których właściwości lecznicze wspierają przede wszystkim leczenie chorób układu oddechowego i trawiennego. W Pijalni Wód na Placu Dietla można do dziś skosztować sześciu różnych szczaw, z których każda ma nieco inny skład i działanie. Park Górny im. Adama Hrabiego Stadnickiego założono w 1824 roku i dziś ma powierzchnię 10 ha. Znajdziemy w nim neogotycką kaplicę zdrojową z lat 1844–1847, budynek inhalatorium z lat 30. XX wieku oraz gmach hotelowo-teatralny Dworek Gościnny z lat 1875–1884. To właśnie ta architektura nadaje Szczawnicy ten niepowtarzalny, nostalgiczny klimat, który tak trudno znaleźć w innych polskich górskich kurortach.
Warto wiedzieć, że Szczawnica to nie tylko uzdrowisko w klasycznym rozumieniu tego słowa, ale też znakomita baza wypadowa w Pieniny i Beskid Sądecki. Szlaki piesze, trasy rowerowe, kolejka na Palenicę czy dostęp do przełomu Dunajca sprawiają, że każdy turysta, niezależnie od wieku i kondycji, znajdzie tu coś dla siebie. Miasto jest dobrze skomunikowane busami z Krakowem, Nowym Targiem i Nowym Sączem. Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Szczawnicy i jak najlepiej zaplanować pobyt, poniższa lista atrakcji poprowadzi Cię przez najważniejsze miejsca, zarówno w samym mieście, jak i w jego malowniczej okolicy.

Sokolica – symbol pienin ze słynną sosną
Sokolica to jeden z tych szczytów, na które wchodzi się raz, a potem wraca wielokrotnie. Wznosi się na 747 m n.p.m. w północno-wschodniej części Pienin Środkowych, a jej południowe, skalne ściany opadają niemal pionowo w ponad 300 metrową przepaść do przełomu Dunajca. To właśnie ta ogromna różnica wysokości sprawia, że widok ze szczytu robi tak ogromne wrażenie. Sokolica jest jedną z tych atrakcji Szczawnicy, która zachwyca zarówno tych, którzy w góry wchodzą po raz pierwszy, jak i tych, którzy robią to od lat.
Szczyt Sokolicy jest kapitalnym punktem widokowym na przełom Dunajca, Pieniny Środkowe, Małe Pieniny, Magurę Spiską, Tatry Bielskie i Tatry Wysokie. Jesienią rankami przełom Dunajca często tonie we mgle, z której wystają pojedyncze szczyty, a wschody słońca bywają tutaj spektakularne.
Prawdziwą ikoną Sokolicy jest jednak rosnąca na szczycie sosna. To niewielkie, lecz wiekowe drzewo, liczące około 500 lat, stało się ikoną całego regionu. Sosna rosnąca na stromym, skalnym zboczu zdaje się przeczyć prawom natury, wytrwale trwając w surowych warunkach, a jej charakterystyczny, poskręcany kształt stał się inspiracją dla wielu artystów i fotografów. Jej fotogeniczność zachwyca turystów i artystów od niemal 200 lat – w połowie XIX wieku malował ją Józef Szalay, twórca uzdrowiska w Szczawnicy, a album ze zdjęciami ze szczytu wydał Franciszek Wyspiański, ojciec Stanisława. Niestety w 2018 roku drzewko zostało uszkodzone podczas akcji ratunkowej, kiedy silny podmuch wywołany śmigłem helikoptera złamał jedną z gałęzi. Mimo tego sosna wciąż żyje i pozostaje ważnym elementem pienińskiego krajobrazu.

Na Sokolicę prowadzi kilka szlaków o różnym stopniu trudności. Szlakiem niebieskim ze Szczawnicy dojdziemy na szczyt w ok. 1,5 godziny, jednak na trasie tego szlaku jest przeprawa promowa przez Dunajec, czynna tylko w sezonie, od połowy kwietnia. Przeprawa jest zresztą dodatkową atrakcją samą w sobie, Alternatywą jest szlak zielony z Krościenka nad Dunajcem, dostępny przez cały rok, ze startem przy ulicy Świętej Kingi.
Wstęp na platformę widokową na Sokolicy jest płatny w sezonie. Bilet kosztuje 10 zł dla dorosłych i 5 zł ulgowy dla dzieci. Jest jednak dobra wiadomość dla osób planujących zobaczyć więcej niż jeden szczyt: bilet zakupiony na Sokolicy uprawnia w tym samym dniu do wejścia na Trzy Korony. Warto więc zaplanować zdobycie obu szczytów podczas jednej wycieczki. Warto również pamiętać o tym, że gotówka jest tu obowiązkowa, bo płatności kartą nie są akceptowane przy kasie.
Trzy Korony w Pieninach – królewski szczyt nad Dunajcem
Jeśli Sokolica to poetycki symbol Pienin, to Trzy Korony są ich niepodzielnym królem. To z pewnością najbardziej znany i najpopularniejszy wśród turystów szczyt w całych Pieninach, a jego charakterystyczna sylwetka jest rozpoznawalna nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Masyw tworzą pięć oddzielnych skalnych wierzchołków, które widziane z dołu układają się w kształt korony, stąd właśnie wzięła się nazwa tego miejsca. Najwyższy z nich to Okrąglica, która sięga 982 m n.p.m.
Na szczycie Okrąglicy stoi platforma widokowa, z której roztacza się panorama, którą naprawdę trudno opisać słowami. Widać stąd dolinę Dunajca, Beskid Sądecki, Gorce i Tatry. Platforma może pomieścić do 30 osób jednocześnie, więc w szczycie sezonu trzeba się uzbroić w cierpliwość i odstać swoje w kolejce, ale widok wynagradza każdą minutę czekania. Pod tarasem widokowym chronionym metalowymi barierkami jest stumetrowa przepaść, a Dunajec w dole oddalony jest o ponad 300 metrów – widok robi wrażenie za każdym razem, niezależnie od tego, ile razy się tu wchodzi.

Widok z Trzech Koron na dolinę Dunajca z Tatrami w tle
Tuż przy szczycie warto też odbić w stronę Zamkowej Góry. Już w średniowieczu powstał tu murowany zamek świętej Kingi, najstarsza twierdza w Pieninach. Według legendy królowa ukrywała się w nim wraz z zakonnicami podczas najazdu Tatarów. Dziś można zwiedzać jego ruiny i wejść na mały taras widokowy, a całość zajmuje dosłownie kilkanaście minut. To świetny dodatek do wyprawy, który nadaje jej historycznego smaczku.
Wstęp na platformę widokową jest płatny w sezonie, a jak już wspomniałem przy opisie Sokolicy, bilet na Trzy Korony jest ważny w tym samym dniu również na Sokolicę i odwrotnie. To oznacza, że przy odrobinie planowania można zdobyć dwa pienińskie szczyty jednego dnia.

Widok z Trzech Koron na masyw Pienin Środkowych
Palenica i kolejka linowa PKL
Palenica to wzniesienie położone w rejonie Małych Pienin, na które prowadzi całoroczna kolej linowa oraz oznaczony szlak turystyczny z centrum Szczawnicy. Kolejka linowa PKL Palenica funkcjonuje od 1991 roku, a obecna, zmodernizowana wersja wjechała na trasę w grudniu 2005 roku. Składa się z 54 czteroosobowych krzeseł, przewozi 2200 osób na godzinę, a trasa liczy 777 metrów. Dolna stacja mieści się w samym centrum Szczawnicy, przy ulicy Głównej 7, tuż przy Promenadzie nad Grajcarkiem, co sprawia, że dotarcie do niej zajmuje kilka minut spacerem z każdego miejsca w uzdrowisku.
Ze szczytu Palenicy rozciąga się niesamowita panorama na okoliczne szczyty Pienin. To jeden z niewielu punktów widokowych w regionie, który jest dostępny bez konieczności wielogodzinnej wspinaczki, co czyni go szczególnie atrakcyjnym dla rodzin z dziećmi i osób starszych. Palenica jest także doskonałym punktem wyjścia dla dalszych górskich wędrówek. Prowadzi stąd szlak turystyczny na najwyższy szczyt Pienin, Wysoką, z trasą biegnącą przez widokowy Wysoki Wierch i Durbaszkę, skąd można zejść do Jaworek przez Wąwóz Homole lub Przełęcz Rozdziela. To świetna opcja dla tych, którzy chcą połączyć komfortowy wjazd kolejką z dłuższą trasą pieszą po grzbiecie Małych Pienin.
Latem na szczycie czeka zjeżdżalnia grawitacyjna, edukacyjny szlak dla dzieci „Małych Zdobywców Gór” oraz schronisko z wyżywieniem. Zimą Palenica funkcjonuje jako pełnoprawny ośrodek narciarski z trasami zjazdowymi, w tym czerwoną downhillową trasą rowerową „Rozbójnik” o długości 1700 metrów. Aktualne ceny i godziny otwarcia warto sprawdzić bezpośrednio na stronie PKL przed przyjazdem. Kolejka na Palenicę to szybki sposób na poczucie atmosfery pienińskich gór i zrozumienie, dlaczego najlepsze atrakcje w Szczawnicy tak trudno streścić w jednym dniu pobytu.


Widok z Szafranówki na Palenicę i Szczawnicę
Wąwóz Homole
Wąwóz Homole to rezerwat przyrody założony w 1963 roku, obejmujący obszar niemal 59 ha, zlokalizowany w miejscowości Jaworki, tuż obok Szczawnicy. Jaworki leżą zaledwie 6 do 7 km od centrum uzdrowiska, co sprawia, że wycieczka do wąwozu to naturalny punkt programu każdego dłuższego pobytu w Pieninach. Szlak przez Wąwóz Homole jest tak samo popularny jak ten na Sokolicę czy na Palenicę i należy do punktów obowiązkowych, podobnie jak spływ Dunajcem.
Wąwóz wyrzeźbił przez tysiące lat potok Kamionka, który spływa dnem doliny i jest główną atrakcją całej trasy. Idąc szlakiem, po lewej stronie napotkamy kolejno skały o własnych nazwach: Wapiennik, Grzebień i najbardziej imponującą Wysoką Skałę, której najwyższe ściany opadają w kierunku dna wąwozu z wysokości blisko 120 metrów. Na żywo robi to znacznie większe wrażenie niż na zdjęciach.
Niegdyś górale wypasali tutaj swoje stada owiec, korzystając z faktu, że wysokie ściany skalne tworzyły naturalną barierę dla stada. Przed drugą wojną światową Wąwóz Homole był praktycznie pozbawiony drzew. Po utworzeniu rezerwatu w 1963 roku nastąpiła powolna sukcesja leśna. Dziś Wąwóz Homole wygląda zupełnie inaczej niż wówczas, a bujna zieleń kontrastująca z jasnym wapieniem tworzy jeden z bardziej fotogenicznych krajobrazów w całym regionie.

Na szlaku nie zabraknie przekraczania licznych metalowych mostków i drabinek zawieszonych nad potokiem Kamionka. Początkowy odcinek ścieżki jest zupełnie spacerowy, krótkie podejścia zaczynają się w drugiej części marszu. Przejście całego Wąwozu Homole zajmuje średnio 25 minut spokojnym tempem, a długość trasy to zaledwie 1 kilometr. Wejście do rezerwatu jest bezpłatne, co czyni go jedną z nielicznych tak spektakularnych atrakcji w Pieninach bez żadnej opłaty.
Na szlaku warto zatrzymać się przy Dubantowskiej Polanie, gdzie na turystów czekają ławki i słynne Kamienne Księgi. To wielki blok skalny, w którym można dostrzec kształt ułożonych na sobie książek. Według legendy zapisano w nim tajemniczym szyfrem wszystkie losy ludzkości. Tylko jednej osobie udało się owy szyfr złamać, ale bóg odebrał jej mowę, by nie mogła się podzielić tym sekretem.
Dojazd do Wąwozu Homole ze Szczawnicy jest prosty. W centrum uzdrowiska można wsiąść w bus jadący do Jaworek, z odjazdem co kilkadziesiąt minut z przystanku przy restauracji Halka. Podróż samochodem trwa kilka minut, a parking przy wejściu do wąwozu jest płatny. W pogodne weekendy zapełnia się szybko, więc warto przyjechać wcześnie rano. Zielony szlak przez Wąwóz Homole jest też naturalnym punktem startowym dłuższej trasy na Wysoką (1050 m n.p.m.).

Wysoka – najwyższy szczyt Pienin
Wielu turystów przyjeżdża do Pienin przekonanych, że najwyższym szczytem w regionie są Trzy Korony. To błąd, który szybko prostuje mapa. Wysoka, znana też jako Wysokie Skałki, mierzy 1050 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Pienin. Leży w Małych Pieninach, znajduje się poza granicami Pienińskiego Parku Narodowego i należy zarówno do Korony Gór Polski, jak i Korony Gór Słowacji. Przez wierzchołek szczytu Wysoka przebiega granica polsko-słowacka.
Na szczycie znajduje się zabezpieczone barierkami skalne gniazdo, z którego podziwiać można panoramę Tatr, Pienin, Pasma Radziejowej i Magury Spiskiej. Panorama ze szczytu obejmuje Pieniny Właściwe, Tatry oraz oddzielającą je Magurę Spiską. W pobliżu Wysokiej znajduje się też Rezerwat Przyrody Wysokie Skałki, gdzie zachował się jedyny w Pieninach fragment górnoreglowego naturalnego lasu świerkowego. To rzadkość w skali całych Karpat i dodatkowy powód, żeby tu zajrzeć.

Najkrótszy i najpopularniejszy szlak na Wysoką prowadzi z Jaworek przez Wąwóz Homole. Pierwsze 1,2 km biegnie przez rezerwat zielonym szlakiem, z pięknymi widokami na skały. Po kolejnych 800 metrach wychodzimy na rozległą łąkę, skąd rozpościera się panorama Pienin i Beskidu Sądeckiego. Od bazy namiotowej Jaworki „Pod Wysoką” szlak pnie się stromo pod górę, a na sam szczyt wchodzi się po metalowych schodach. Spokojnym tempem wejście z Jaworek zajmuje niecałe dwie godziny.
Warto wiedzieć, że szlak ocenia się jako średnio wymagający. Głównym problemem mogą być śliskie kamienie i błoto, szczególnie po deszczu. W zimie, przy zaleganiu pokrywy śniegowej, wejście może być bardzo trudne i wymagać dodatkowego sprzętu. Najlepszy czas na wycieczkę na szczyt Wysoka to okres od końca maja do końca października.
Dla tych, którzy wolą bardziej rozbudowaną trasę, polecam wariant z powrotem grzbietem Małych Pienin niebieskim szlakiem przez czarującą okolicę schroniska pod Durbaszką, gdzie można zjeść pyszną zupę pomidorową i pierogi z jagodami, a stamtąd zejść do Jaworek lub wrócić do Szczawnicy przez Palenicę. To pętla, która łączy kilka atrakcji w jednym dniu i dostarcza jednych z piękniejszych widoków w całych Małych Pieninach. Na szczycie turystów czeka pieczątka Korony Gór Polski, wejście jest bezpłatne.

Widok z Wysokiej na Trzy Korony
Rezerwat Biała Woda – najspokojniejszy zakątek Małych Pienin
Rezerwat Biała Woda to miejsce, które w Pieninach bywa niesprawiedliwie pomijane na rzecz głośniejszych sąsiadów. Może i ustępuje popularnością pozostałym atrakcjom w tym paśmie, natomiast z pewnością dorównuje im urokiem. To doskonały wybór dla tych, którzy chcą zobaczyć Pieniny bez kolejek i ścisku charakterystycznych dla szczytu sezonu przy Wąwozie Homole czy na Sokolicy.
Rezerwat przyrody Biała Woda założono w 1963 roku. Zajmuje powierzchnię 33,7 ha i rozciąga się w dolinie potoku o tej samej nazwie, około 2 km na wschód za Jaworkami, na granicy Beskidu Sądeckiego i Małych Pienin. Miejsce ma też niezwykłą historię. Rezerwat obejmuje teren dawnej wsi Biała Woda, zamieszkiwanej przez Rusinów wysiedlonych w czasie akcji „Wisła”. Teren ciągnie się wąwozem wzdłuż potoku, poprzecinany lasami i pastwiskami, gdzie dziś napotkać można stada pasących się owiec. Przy drodze prowadzącej do rezerwatu stoi mała biała kapliczka z charakterystyczną, cebulastą kopułką — jeden z nielicznych obiektów, który przetrwał po przymusowym wysiedleniu łemkowskich mieszkańców doliny w 1947 roku.

Rezerwat przyrody Biała Woda w jesiennych barwach
Trasę liczącą 2,5 km można przemierzyć pieszo lub rowerem, brak tu bowiem stromych podejść, a całość wiedzie dnem doliny. Po drodze można podziwiać piękne skały wapienne, wodospad, potok z kaskadami i bogatą roślinność. Wejście do Rezerwatu Biała Woda jest bezpłatne i można w nim spacerować nawet z dziećmi w wózku czy z psem. To rzadkość w Pieninach, gdzie większość szlaków obowiązuje zakaz wprowadzania czworonogów.
Spacer można przedłużyć o wejście na widokową Przełęcz Rozdziela, skąd przy dobrej pogodzie wyłaniają się szczyty Tatr, a Smolegowa Skała widziana z przełęczy przywodzi na myśl grzbiet dinozaura. Z przełęczy odchodzi też szlak na Wysoką. W sezonie po drodze działa kilka bacówek, gdzie można skosztować oscypka, bundzu albo żętycy prosto od gospodarza.

Widok z Przełęczy Rozdziela w Małych Pieninach
Niebieski szlak przez Małe Pieniny
Jeśli miałbym wskazać jeden szlak w rejonie Szczawnicy, który robi największe wrażenie, a jednocześnie jest najmniej zatłoczony, byłby to właśnie szlak grzbietowy przez Małe Pieniny. Nie ma tu kolejek do kasy, nie ma tłumu przy punkcie widokowym, za to są rozległe polany, stada pasących się owiec i panorama, której nie powstydziłoby się żadne europejskie pasmo górskie. Przez większość czasu towarzyszą nam naprawdę piękne widoki, setki pasących się owiec i bacówki, w których można kupić oscypek.
Klasyczna wersja trasy biegnie z Jaworek do Szczawnicy. Wycieczkę rozpoczyna się na parkingu pod Wąwozem Homole, skąd szlak prowadzi następnie na szczyt Wysoka, potem przez Schronisko pod Durbaszką, Wysoki Wierch, Szafranówkę i Palenicę aż do centrum Szczawnicy. Trasa jest logistycznie wygodna, bo między Szczawnicą a Jaworkami regularnie kursują busy, więc nie trzeba wracać do auta tym samym szlakiem. Po początkowym wyjściu na Wysoką będziemy już głównie obniżali wysokość, co oznacza, że największe trudności przypadają na samy początek wycieczki.

Prawdziwą nagrodą za podjęcie tego szlaku jest odcinek między Durbaszką a Szafranówką. To najbardziej malowniczy fragment Małych Pienin, z jednej strony mamy widok na Tatry, z drugiej na pobliskie doliny z pięknymi wzniesieniami, a po drodze duże prawdopodobieństwo, że spotkamy stada pasących się owiec lub koni. Przy schronisku pod Durbaszką można przysiąść, zjeść coś ciepłego i dać nogom chwilę oddechu, zanim ruszy się w dalszą drogę.
Dla chcących wydłużyć trasę istnieje opcja dojścia na Wysoką przez Dolinę Białej Wody i Przełęcz Rozdziela, czyli szlak o około 2 godziny dłuższy od wariantu przez Wąwóz Homole, za to widokowo również przyjemny. Widoki z żółtego i niebieskiego szlaku przywoływanego przy tym wariancie skojarzą się wielu turystom z włoską Toskanią, bo wzgórza i wapienne skały oddzielone są polami i pastwiskami pełnymi owiec i krów. Niezależnie od wybranego wariantu, szlak przez Małe Pieniny to jeden z tych, do których się wraca chętnie i przy którym żaden kilometr nie nuży.


Droga Pienińska do Czerwonego Klasztoru
Droga Pienińska ma swoje korzenie w XIX wieku. Inicjatorem jej budowy był Józef Szalay, twórca uzdrowiska w Szczawnicy i organizator pierwszych spływów Dunajcem. Pierwszy odcinek powstał w latach 1870–75, a budowę kontynuowała krakowska Akademia Umiejętności. Dziś to najpopularniejszy szlak pieszo-rowerowy w Pieninach, prowadzący ze Szczawnicy wzdłuż przełomu Dunajca aż do Czerwonego Klasztoru po słowackiej stronie granicy. Trasa liczy około 9 km w jedną stronę, z czego trzy czwarte biegnie po stronie słowackiej, a jej przebieg doliną rzeczną otoczoną stromymi zboczami sprawia, że przepiękne widoki towarzyszą turystom przez całą drogę.

Trasa jest otwarta zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów, jest płaska i łatwa, odpowiednia dla rodzin z dziećmi oraz osób z minimalną kondycją. Nie obowiązują tu żadne opłaty wstępu, a wzdłuż ścieżki rozlokowane są drewniane wiaty do odpoczynku. Właśnie dlatego Drogę Pienińską wymienia się wśród najciekawszych atrakcji w Szczawnicy dostępnych przez cały rok i dla każdego, bez względu na wiek czy kondycję. Po drodze mija się Pawilon Wystawowy Pienińskiego Parku Narodowego, Schronisko PTTK Orlica i skałę Kotuńkę z rzeźbą górala przy ujściu Grajcarka do Dunajca. Dużą atrakcją jest bliskość samego Dunajca i widok spływających tratw flisackich. Jesienią i wczesną wiosną, kiedy pozbawione liści drzewa nie przesłaniają widoków, widoczne są pienińskie skały i turnie, w tym imponująca Sokolica.
Na końcu trasy czeka Czerwony Klasztor, Narodowy Zabytek Kultury Słowacji. Budowę klasztoru rozpoczęto w 1330 roku. Mieszkali tu najpierw mnisi z zakonu kartuzów, później kamedułowie. Obecnie w zabudowaniach poklasztornych mieści się ekspozycja etnograficzna i restauracja, a część kompleksu jest udostępniona do zwiedzania. Najcenniejszym obiektem jest kościół pod wezwaniem świętego Antoniego Pustelnika. Na powrót do Szczawnicy można wybrać ten sam szlak.

Widok z góry na przełom Dunajca w Pieninach – trasa Drogi Pienińskie
Plac Dietla i Pijalnia Wód Leczniczych
Każda wizyta w Szczawnicy powinna zacząć się lub skończyć na Placu Dietla. Ten elegancki, XIX-wieczny plac z charakterystyczną architekturą szwajcarsko-alpejską jest sercem Szczawnicy, punktem, w którym koncentruje się życie kurortu i z którego najlepiej rozpocząć odkrywanie uroków tego pienińskiego uzdrowiska. Plac nazwano na cześć Józefa Dietla, który jako pierwszy sklasyfikował polskie wody lecznicze. Można tu zobaczyć jego pomnik, a także zrelaksować się przy szumie fontanny.
Otaczające plac budynki pochodzą z połowy XIX wieku i zostały starannie odrestaurowane z zachowaniem oryginalnego stylu. Obecny plac Dietla powstał przez zasklepienie Szczawnego Potoku. Stojąc pośrodku, ma się wrażenie przeniesienia w czasie o półtora wieku wstecz, kiedy na rynku odbywały się targi, a wieczorami zabawy i rauty przy lampionach. Architektura jest tu wyjątkowo spójna i piękna, co odróżnia Szczawnicę od wielu innych polskich uzdrowisk, gdzie historyczne centrum traciło z biegiem lat swój oryginalny charakter.
Pijalnia Wód Mineralnych mieści się we wschodniej części Placu Dietla w stylowym „Domu nad Zdrojami”, wybudowanym przez Józefa Stefana Szalaya w 1863 roku. W 2002 roku budynek zniszczyła pożar, a odbudowy w historycznej lokalizacji podjęła się rodzina Mańkowskich. W 2008 roku budynek ponownie otwarto. Obecnie mieści się tu stylowa pijalnia sześciu wód mineralnych, a na piętrze Galeria Pijalni Wód Mineralnych.
Warto też wiedzieć, że przy placu stoi zabytkowa muszla koncertowa z początku XX wieku, w której od ponad stu lat odbywają się koncerty, recitale i występy artystyczne umilające pobyt kuracjuszom. W budynku dawnego „Pałacu” Szalaya mieści się z kolei Muzeum Szczawnickie, obrazujące rozwój Szczawnicy i kulturę górali pienińskich. Plac Dietla i Pijalnia Wód Leczniczych to jedna z tych atrakcji Szczawnicy, którą najlepiej odwiedzić wieczorem, ponieważ wtedy zabytkowe wille są przepięknie podświetlone.

Promenada nad Grajcarkiem i Most Zakochanych
Promenada nad Grajcarkiem rozciąga się na długości 1800 metrów i jest najdłuższym deptakiem w Polsce. Zaczyna się tuż pod dolną stacją kolejki linowej na Palenicę i serwuje spacerowiczom niezapomniane widoki na Pieniny oraz bliskość natury z każdej strony. Promenada nad Grajcarkiem jest wyłączona z ruchu samochodowego. Można na nią wjechać rowerem, na rolkach, deskorolce lub hulajnodze. Deptak usytuowany jest po obu stronach Grajcarka, przy czym jedna strona jest bardziej zacieniona, a druga nasłoneczniona, co latem pozwala na dobór trasy według własnych preferencji.
Promenada jest bogato zagospodarowana elementami małej architektury: ławeczkami, ażurowymi altankami, ozdobnymi palisadami i zróżnicowaną roślinnością. Nocne spacery stają się szczególnym przeżyciem dzięki klimatycznemu oświetleniu, które nadaje deptakowi wyjątkowy blask po zmroku. Polecam tutaj zajrzeć zarówno w środku dnia, jak i wieczorem, kiedy światła odbijają się w wodzie Grajcarka.

Promenadę z drugim brzegiem potoku łączą nazwane mosty. Idąc od strony stacji kolejki na Palenicę, pierwsze napotkamy Most Zakochanych, następnie Most Michała Słowika, zwany Dzwonem, Most Zbójników i Most Flisaków. Most Zakochanych jest szczególnie chętnie odwiedzany przez pary i stał się nieformalnym symbolem romantycznej Szczawnicy.
Promenada kończy się w miejscu, gdzie łączy się ze ścieżką pieszo-rowerową prowadzącą na Słowację wzdłuż Dunajca. Spacer można więc naturalnie przedłużyć o odcinek Drogi Pienińskiej prowadzącej do Czerwonego Klasztoru. Promenada nad Grajcarkiem jest miejscem spotkań turystów i kuracjuszy, dostępnym całą dobę i przez cały rok, bez żadnych opłat.

Most Zakochanych w Szczawnicy
Park Górny i Park Dolny w Szczawnicy
Park Górny, przylegający od wschodniej strony do Placu Dietla, zajmuje powierzchnię 10 ha i wyróżnia się wyjątkowo bogatą szatą roślinną. Zasadzono tu wiele gatunków drzew, w tym buki, lipy, klony i drzewa iglaste – jodły, tuje, sosny – a w górnej części parku rośnie lasek modrzewiowy wyrosły z nasion sprowadzonych z Tokio. Olejki eteryczne wydzielane przez modrzewie od początku traktowano jako element kuracji, a balsamiczne powietrze parku do dziś robi swoje. Park pełnił funkcję centrum kulturalnego uzdrowiska i pozostaje nim do dziś. Na jego terenie znajdziemy zabytkową neogotycką kaplicę zdrojową z lat 40. XIX wieku, nową muszlę koncertową, w której dawniej występowała orkiestra uzdrowiskowa, a wśród alejek napotkamy kamienne rzeźby muzykantów.
W 1884 roku na terenie Parku Górnego wybudowano Dworzec Gościnny, mieszczący sale klubowe, kawiarnię, bibliotekę, czytelnię i małą salę koncertową. Dziś, pod nazwą Dworek Gościnny, nadal pełni funkcję ośrodka kulturalnego, a latem na muszli koncertowej odbywają się wieczorne koncerty jazzowe i recitale.

Kamienna rzeźba w Parku Górnym w Szczawnicy
Park Dolny, położony w samym centrum kurortu, kilka lat temu przeszedł rewitalizację, która pomogła mu odzyskać przedwojenny blask. Zmieniono układ ścieżek, starając się jak najbardziej zbliżyć wygląd parku do oryginalnego planu. Wśród atrakcji Parku Dolnego w Szczawnicy znajdziemy staw z ozdobnymi karpiami i fontanną, zabytkowe alejki, sztuczną grotę Zyblikiewicza, a w pobliżu historyczne wille, w tym willę Marta i Leonówka. W parku stoi też zabytkowa Kaplica Matki Bożej Częstochowskiej. To idealne miejsce na odpoczynek w upalny dzień, kiedy cień starych drzew i szum fontanny dają prawdziwe wytchnienie od tłoku na promenadzie.
Oba parki są bezpłatne, otwarte przez cały rok i dostępne o każdej porze dnia. Stanowią doskonałe uzupełnienie wizyty na Placu Dietla i spaceru Promenadą nad Grajcarkiem. Razem tworzą uzdrowiskową oś centrum Szczawnicy, która pokazuje, że to miasto to nie tylko baza do wypadów w góry, ale też miejsce z własnym, niepowtarzalnym charakterem.

Park Dolny w Szczawnicy ze stawem
Spływ Dunajcem – 200 lat tradycji
Trudno wymienić ważniejszą atrakcję Szczawnicy niż spływ Dunajcem, który od ponad dwóch stuleci nieprzerwanie przyciąga turystów z całej Polski i z zagranicy. Tradycja flisacka sięga niemal 200 lat, a przełom Dunajca pomiędzy Sromowcami Niżnymi a Szczawnicą uważa się za jeden z najbardziej malowniczych w Europie. To doświadczenie, które łączy przepiękną przyrodę, żywą tradycję górską i możliwość zobaczenia Pienińskiego Parku Narodowego z zupełnie innej perspektywy niż ze szlaku.
Tratwa flisacka składa się z pięciu sosnowych elementów łączonych liną, mieści 12 osób i dwóch sterujących flisaków. Ich trzymetrowe tyczki zwane „spryskami” służą do precyzyjnego kierowania tratwy. Z przodu umieszczane są gałązki świerkowe, tworzące barierę dla chlapiącej wody. Flisakami mogą zostać tylko osoby z pięciu okolicznych miejscowości: Szczawnicy, Krościenka nad Dunajcem, Czorsztyna, Sromowiec Niżnych i Sromowiec Wyżnych. Kandydat na flisaka musi przejść 3-letnią praktykę pod okiem mistrza, zdać egzamin, a następnie kolejne 3-letnie praktyki zanim otrzyma tytuł mistrza flisackiego. To jeden z powodów, dla których podczas spływu flisacy naprawdę wiedzą, o czym mówią.
Spływ Przełomem Dunajca dostępny jest w kilku wariantach: na flisackich tratwach, pontonach, kajakach lub kanadyjkach. Można wybrać najdłuższą trasę ze Sromowiec Kątów do Krościenka (23 km), pośrednią z tej samej przystani do Szczawnicy (18 km) lub najkrótszą ze Sromowiec Niżnych do Szczawnicy (12 km). Najczęstszą i najbardziej optymalną trasą jest wariant Sromowce Wyżne do Szczawnicy, podczas którego można zobaczyć wszystko to, co najpiękniejsze. Spływ Dunajcem trwa od 2 do 3 godzin. Zazwyczaj po spływie można wrócić busem na przystań początkową za dodatkową opłatą.

Wodospad Zaskalnik i kaskady na Grajcarku
Wodospad Zaskalnik to jeden z tych spokojnych zakątków Szczawnicy, które odwiedza się w chwili, gdy główne atrakcje są pełne turystów. Leży w dzielnicy Sewerynówka, z dala od zgiełku uzdrowiskowego centrum, a prowadzi do niego niebieski szlak startujący spod dworca PKS. Z centrum Szczawnicy dojście zajmuje od 40 do 60 minut, droga biegnie płynnie bez stromych podejść i nadaje się dla każdego. Można też podjechać tam samochodem i zostawić auto przy bezpłatnym parkingu obok wodospadu.
Sam wodospad mierzy ok. 5 metrów i nie jest to widok klasy tatrzańskiej, ale właśnie ta skromność tworzy specyficzny urok miejsca. W pogodne dni woda błyszczy w słońcu wyjątkowo pięknie, obok znajduje się restauracja, leśniczówka i tereny rekreacyjne, co sprawia, że można tu zrobić sobie dłuższą przerwę. Latem to jedno z nielicznych miejsc w Szczawnicy, gdzie naprawdę słychać tylko szum wody i śpiew ptaków.
Zaskalnik świetnie łączy się z dłuższą pętlą po Beskidzie Sądeckim. Część osób decyduje się na trasę, która zaczyna się i kończy przy wodospadzie. Idzie się niebieskim szlakiem w górę, a w punkcie Sewerynówka skręca w szlak czarny, prowadzący do Bacówki Pod Bereśnikiem. Stamtąd widoki na Pieniny i Tatry nagradzają cały wysiłek.
Kaskady na Grajcarku to odpowiedź na pytanie co warto zobaczyć w Szczawnicy, gdy nie masz już siły na górskie szlaki. Większość turystów mija je codziennie podczas spaceru promenadą, często nawet tego nie zauważając. A szkoda, bo Grajcarek płynący przez samo serce uzdrowiska tworzy po drodze kilka niewielkich stopni wodnych otoczonych bujną roślinnością, które mają w sobie coś kojącego. Szczególnie wieczorem, gdy promenada pustoszeje i słychać tylko szum wody, to jedno z najprzyjemniejszych miejsc w całej Szczawnicy.

Atrakcje blisko Szczawnicy – gdzie się wybrać?
Samo uzdrowisko i pienińskie szlaki to jedno, ale okolice Szczawnicy kryją kilka miejsc, do których zdecydowanie warto się wybrać. Zamki, trasy rowerowe, muzyka na żywo w owczarni, słowacki klasztor – tu każdy znajdzie coś dla siebie. Najlepsze atrakcje w Szczawnicy to nie tylko to, co w samym centrum miasta, ale też wszystko to, co czeka tuż za rogiem. Poniżej zebrałem miejsca, do których warto zajrzeć przy odrobinie dodatkowego czasu lub ochoty na wyjazd poza samo uzdrowisko.
Zamek Czorsztyn (ruiny)
Ruiny zamku w Czorsztynie są pozostałością gotyckiej warowni z XIV wieku, romantycznie usadowionej na tle Tatr. Zamek przetrwał przez cztery wieki, a jego upadek wiąże się z uderzeniem pioruna w okolicach roku 1795, w wyniku czego spłonął. Dziś ruiny sterczą na wzgórzu przy Jeziorze Czorsztyńskim i tworzą jeden z najbardziej ikonicznych widoków w regionie. Wejście na mury pozwala podziwiać panoramę na jezioro, Tatry i sąsiedni zamek w Niedzicy jednocześnie, co robi niezwykłe wrażenie. Oba zamki najlepiej zwiedzić razem, bo dzieli je zaledwie 20 minut drogi.
Zamek Niedzica
Zamek „Dunajec” w Niedzicy pochodzi z pierwszej połowy XIV wieku i przez praktycznie cały swój okres, aż do roku 1945, znajdował się w węgierskich rękach. Warto podkreślić, że zamek w polskich granicach znalazł się w tragicznym stanie, a przywrócenie go do obecnego kształtu kosztowało ogrom pracy. Dziś to jedna z najlepiej zachowanych średniowiecznych warowni w Polsce, malowniczo położona nad brzegiem Jeziora Czorsztyńskiego.
Dla zwiedzających udostępniono komnaty Salomonów, salę myśliwską, zamkowe lochy, spichlerz i wozownię. Zwiedzanie trwa około 1,5 godziny i odbywa się z przewodnikiem. Zamek w Niedzicy wystąpił m.in. w serialu „Janosik” i filmach „Zemsta” i „Mazepa”. Dojazd ze Szczawnicy samochodem zajmuje ok. 25 minut, przy zamku działa płatny parking.

Trasa rowerowa Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn to trasa rowerowa, która uchodzi za jedną z najpiękniejszych w Polsce. Prowadzi wokół Jeziora Czorsztyńskiego, a podczas przejazdu można przeprawić się statkiem od jednego zamku do drugiego. Krótszy wariant mierzy ok. 28 km, dłuższy bez rejsu niemal 39 km. Trasa jest dobrze oznakowana i w większości prowadzi po utwardzonych nawierzchniach, co sprawia, że nadaje się dla rowerzystów na różnym poziomie zaawansowania. Po drodze nie brakuje punktów widokowych z panoramą na Tatry i oba zamki, a rejs statkiem w środku wycieczki sprawia, że trasa ma swój wyjątkowy klimat. Rower można wypożyczyć w Szczawnicy lub zabrać własny.
Muzyczna Owczarnia w Jaworkach
W Jaworkach znajduje się Muzyczna Owczarnia, w której odbywa się ponad 100 koncertów rocznie. Są to zarówno koncerty jazzowe, jak i te o nieco mocniejszym brzmieniu. Bilety rozchodzą się bardzo szybko, dlatego warto wcześniej sprawdzić repertuar. Sama wioska Jaworki, leżąca zaledwie 6 km od centrum Szczawnicy, ma wyjątkowy klimat – to miejsce zamieszkane przez artystów i muzyków, z bogatą historią łemkowską. Muzyczna Owczarnia w Jaworkach działa w otoczeniu gór i owiec, co sprawia, że nawet samo dojście na koncert jest osobnym przeżyciem.
Muzeum Pienińskie w Szlachtowej
Muzeum Pienińskie w Szlachtowej gromadzi ekspozycje poświęcone tradycyjnym góralskim zajęciom, takim jak flisactwo, rybołówstwo, pasterstwo i wyrabianie serów w bacówce. Mieści się w budynku dawnej strażnicy Straży Granicznej i dokumentuje życie regionu od czasów średniowiecznego osadnictwa po czasy współczesne. Szczególnie ciekawe są zbiory związane z kulturą Łemków, których wsie rozrzucone były po tej części Małych Pienin przed wysiedleniami w ramach akcji Wisła.
Muzeum w Szlachtowej czynne jest w sezonie od 1 maja do 30 września, z wyłączeniem poniedziałków. W piątki wstęp jest bezpłatny. Po zwiedzaniu warto wyjść do ogrodu przy muzeum, który sam w sobie jest uroczym miejscem do chwili odpoczynku. To jedna z tych atrakcji Szczawnicy, które są szczególnie wartościowe przy niepogodzie, gdy szlaki górskie nie zachęcają do wyjścia.
Czerwony Klasztor (Słowacja)
Czerwony Klasztor to zabytkowy kompleks klasztorny zakonu kartuzów i kamedułów po słowackiej stronie granicy, około 9 km od Szczawnicy. Klasztor jest jednym z sześciu klasztorów w regionie i wyróżnia się na ich tle swoją wyjątkowością oraz historią, która sięga głębokiego średniowiecza i splata się z licznymi legendami. Najbardziej znana z nich dotyczy brata Cypriana, zakonnika, który rzekomo potrafił latać nad Pieninami i którego zielnik stanowi dziś cenną część muzealnej ekspozycji.
Dotrzeć tu można pieszo lub rowerem Drogą Pienińską wzdłuż Dunajca, co samo w sobie jest jedną z piękniejszych tras w regionie. Nieopodal klasztoru, w odległości około 700 metrów, znajduje się wiszącą kładka graniczna, z której widać przepływające pod spodem tratwy flisackie i masyw Trzech Koron. Wokół klasztoru działają sklepy z pamiątkami i restauracje serwujące lokalne słowackie specjały, a teren zaprasza do spokojnego spaceru w średniowiecznej atmosferze.
Najciekawsze atrakcje w Szczawnicy – podsumowanie
Szczawnica łączy w sobie to, czego większość turystów szuka w górach, czyli widokowe szczyty, malownicze doliny, dziką przyrodę czy zabytkowe centrum. Atrakcje w Szczawnicy są tak różnorodne, że trudno je wyczerpać podczas jednego pobytu, a każda kolejna wizyta odsłania coś, co poprzednim razem umknęło uwadze. Uzdrowisko doskonale sprawdza się zarówno jako baza wypadowa na pienińskie i beskidzkie szlaki, jak i jako cel sam w sobie, z Placem Dietla, promenadą, pijalnią wód i klimatem, który wyróżnia je spośród wszystkich polskich górskich kurortów. Niezależnie od tego, czy szukasz adrenaliny na spływie Dunajcem, ciszy w Rezerwacie Biała Woda czy widoku z Trzech Koron, ta niewielka miejscowość ma dla Ciebie konkretną odpowiedź.
Wśród turystów, którzy odwiedzają Pieniny po raz pierwszy, najbardziej popularne miejsca w Szczawnicy to Sokolica ze słynną sosną, spływ Dunajcem flisackimi tratwami i Wąwóz Homole, bo właśnie te trzy atrakcje najczęściej pojawiają się w rekomendacjach i przewodnikach. Bardziej doświadczeni wędrowcy sięgają dalej, na grzbiet Małych Pienin, na Wysoką po pieczątkę Korony Gór Polski albo do Rezerwatu Biała Woda, gdzie tłumów jest wyraźnie mniej. Warto też pamiętać o atrakcjach w pobliżu, jak Zamek Niedzica nad Jeziorem Czorsztyńskim, trasa rowerowa Velo Czorsztyn czy Muzyczna Owczarnia w Jaworkach.
Szczawnica jest jedną z tych miejscowości, do których turyści wracają. Klimat pienińskiego uzdrowiska, czyste powietrze, zabytkowa architektura i niemal nieograniczone możliwości aktywności w górach tworzą połączenie, które trudno znaleźć gdzie indziej w Polsce. Jeśli jeszcze tu nie byłeś, najwyższy czas to zmienić!










