Legenda o Smoku Wawelskim – krakowska opowieść o potworze i bohaterstwie
Najstarszy zapis legendy o smoku wawelskim pochodzi z Kroniki polskiej mistrza Wincentego Kadłubka z przełomu XII i XIII wieku. Według zapisu Kadłubka w załomach pewnej skały pod wzgórzem wawelskim zamieszkiwał okrutnie srogi potwór, którego niektórzy zwali całożercą, a żarłoczności jego każdego tygodnia należała się określona liczba bydła. Mieszkańcy grodu Kraka musieli dostarczać bestii ofiary z bydła, a gdy go brakowało, smok pożerał ludzi, tworząc atmosferę strachu w mieście. Żadnemu z rycerzy nie udało się pokonać groźnego potwora.
Według popularnej wersji legendy zapisanej przez Marcina Bielskiego w XVI wieku smoka pokonał sprytny szewc zwany Skubą lub Dratewką. Szewc wypełnił wywłóczonego cielca siarką, smołą i saletrą, a następnie położył go przed jamą smoka, który mniemając, że to cielę, go pożarł. Siarka sprawiła, że smok poczuł wielki ból i palenie w gardle, więc aby ugasić pragnienie pił wiślaną wodę tak długo, aż pękł. W grodzie zapanowała wielka radość, a bohaterski szewc został sowicie wynagrodzony. Według niektórych wersji legendy otrzymał rękę królewskiej córki Wandy.










