Przełęcz Rozdziela to popularny cel pieszych wycieczek w Małych Pieninach, położony na wysokości 803 m n.p.m., na styku Pienin, Beskidu Sądeckiego oraz granicy polsko-słowackiej. Najczęściej wybierany szlak na Przełęcz Rozdziela prowadzi z Jaworek przez rezerwat przyrody Biała Woda i jest trasą stosunkowo łatwą, dostępną dla większości turystów. Przez samą przełęcz przebiega niebieski Główny Szlak Pieniński, łączący najważniejsze punkty Małych Pienin i Beskidu Sądeckiego, a miejsce słynie z rozległych hal wypasowych, tradycyjnych bacówek oraz przepięknych widoków obejmujących Pieniny, Beskid Sądecki i Tatry.

Gdzie leży Przełęcz Rozdziela i dlaczego warto ją odwiedzić
Przełęcz Rozdziela znajduje się w najbardziej wschodniej części Małych Pienin, dokładnie między szczytem Wierchliczka po stronie pienińskiej a Szczobem należącym już do Beskidu Sądeckiego. To szerokie, płaskie siodło położone jest na wysokości 803 metrów nad poziomem morza i stanowi nie tylko granicę geograficzną dwóch pasm górskich, ale również biegnącą tędy granicę państwową między Polską a Słowacją. Cały jej obszar jest prawie bezleśny oraz pokryty trawą, która rozciąga się na rozległe zbocza.
Otwarta przestrzeń Przełęczy Rozdziela to efekt wielowiekowej działalności człowieka, a konkretnie tradycyjnego pasterstwa, które od XIV wieku kształtowało ten krajobraz. Dawne pola uprawne nieistniejącej już wsi Biała Woda oraz hale wypasowe tworzyły system otwartych przestrzeni, które przetrwały do dziś dzięki kontynuacji tradycyjnego wypasu owiec, o którym opowiem nieco więcej w dalszej części tego wpisu.

Rezerwat Biała Woda jesienią
Z okolic przełęczy rozpościera się przepiękna panorama obejmująca większość najważniejszych pasm górskich południowej Polski. Na zachodzie dominują Pieniny z charakterystycznymi Trzema Koronami i ostrą sylwetką Sokolicy, dalej widoczne są Małe Pieniny z najwyższym szczytem tego pasma, Wysoką. Na północ rozciąga się Beskid Sądecki z Pasmem Radziejowej, na północny wschód widoczne są Gorce z Turbaczem, a przy dobrej pogodzie podobno można dostrzec nawet Babią Górę. Najbardziej spektakularne są jednak widoki w kierunku południowym, gdzie roztacza się panorama Tatr.
Przełęcz Rozdziela to także ważny węzeł szlaków turystycznych. Krzyżują się tu trasy piesze, szlaki rowerowe, a nawet konne, które łączą najciekawsze punkty Pienin i Beskidu Sądeckiego. Przez samą przełęcz przechodzi niebieski Główny Szlak Pieniński prowadzący od Wysokiej do Wielkiego Rogacza, a około pół kilometra na północ przebiega żółty szlak łączący Jaworki ze słowacką Litmanową. Przełęcz jest stosunkowo łatwo dostępna, bo w przeciwieństwie do wielu górskich siodeł prowadzi tu wygodna trasa z Jaworek przez rezerwat Biała Woda. Choć ostatni odcinek wymaga pokonania stromego podejścia, większość trasy wiedzie szeroką drogą, którą mogą pokonać nawet rodziny z dziećmi.

Widoki z Przełęczy Rozdziela – panorama Pienin i Tatr
Bezleśny charakter przełęczy i otaczających ją zboczy sprawia, że Przełęcz Rozdziela słynie ze swoich fenomenalnych panoram, które należą do najpiękniejszych w polskich górach średnich. Wzrok przyciągają przede wszystkim charakterystyczne Trzy Korony z ich skalistymi turniami wznoszącymi się na 982 metry, a także ostra sylwetka Sokolicy. Dalej widać grzbiet prowadzący przez Durbaszkę i Wysoki Wierch aż do Szlachtowej, co pozwala ogarnąć wzrokiem praktycznie całe pasmo Małych Pienin.


Na północ widoczna jest przede wszystkim Radziejowa, najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego wznoszący się na 1266 metrów, z charakterystyczną wieżą widokową na szczycie. Obok niej dostrzec można Przehybę i Małą Przehybę z masztem telekomunikacyjnym, a także pozostałe szczyty tego rozległego pasma. W jasne dni można dostrzec również bardziej odległe Gorce z Turbaczem na wysokości 1310 metrów oraz należącą do Beskidu Żywieckiego Babią Górę, która z wysokością 1725 metrów góruje nad pozostałymi beskidzkimi szczytami i jest widoczna z odległości ponad 60 kilometrów. Z Przełęczy Rozdziela można podziwiać zarówno polskie, jak i słowackie partie Tatr Wysokich, z charakterystycznymi granitowymi turniami i śnieżnymi plamami utrzymującymi się w żlebach przez większą część roku. Widoczne są Tatry Bielskie oraz Tatry Zachodnie, a przy wyjątkowo dobrej widoczności także rejon Giewontu.
Z okolic przełęczy, szczególnie z wyższych partii szlaku prowadzącego na Wierchliczkę lub w stronę Szczoba, można także podziwiać panoramę w kierunku słowackim. Widoczna jest tam zalesiona dolina Wielkiego Lipnika, a dalej Góry Lubowelskie z Eliaszówką wznoszącą się na 1023 metry, na której szczycie znajduje się drewniana wieża widokowa. Dla fotografów to świetne miejsce do komponowania kadrów z pierwszym planem w postaci górskich łąk pełnych kwiatów czy tradycyjnych bacówek. Latem dodatkowym atutem są rozległe hale wypasowe z setkami owiec, które nadają krajobrazowi autentyczny, pasterski charakter. Warto zaznaczyć, że najlepsze widoki nie są dostępne dokładnie z siodła przełęczy, ale z okolicznych wzniesień, dlatego warto przeznaczyć trochę czasu na zwiedzanie okolic Przełęczy Rozdziela.



Szlaki na Przełęcz Rozdziela – jak dotrzeć
Na Przełęcz Rozdziela prowadzi kilka szlaków turystycznych o różnym stopniu trudności. Główna trasa to żółty szlak turystyczny rozpoczynający się w centrum Jaworek, przy pętli autobusowej i pobliskiej karczmie Bacówka, około 300 metrów od słynnej Muzycznej Owczarni. Dla turystów posiadających auto dostępny jest płatny parking przy wejściu do rezerwatu Biała Woda, który znajduje się około 1,2 kilometra od centrum wsi. Opłata parkingowa wynosi około 4 złote za każdą rozpoczętą godzinę, parking jest samoobsługowy, warto mieć drobne, choć z tego co pamiętam to przy placu znajduje się także rozmieniarka banknotów.
Pierwsza część trasy prowadzi asfaltową, a następnie szutrową drogą wzdłuż potoku Biała Woda. Po około 300 metrach od początku mijamy Muzyczną Owczarnię, dość nietypowe miejsce, bo będące klubem muzycznym działającym w budynku starej owczarni. Nieco dalej stoi kapliczka przypominająca małą cerkiew, jeden z nielicznych śladów po łemkowskiej przeszłości tych terenów – o których opowiem nieco później. Po około 1,2 kilometra od centrum Jaworek wchodzimy na teren rezerwatu przyrody Biała Woda, założonego w 1963 roku. Tutaj rozpoczyna się bardziej malownicza część trasy, droga wiedzie wąwozem Międzyskały, gdzie potok Biała Woda przebija się między potężnymi wapiennymi skałami. Po lewej stronie góruje Smolegowa Skała osiągająca około 80 metrów wysokości, z charakterystyczną postrzępioną granią z pięcioma wierzchołkami. Gdzieś wyczytałem nawet ciekawostkę, że na jej północnej ścianie rosną reliktowe rośliny wysokogórskie, które w Polsce znane są wyłącznie z Tatr i tego właśnie miejsca.


Wzdłuż żółtego szlaku na Przełęcz Rozdziela napotkamy kilka mostków i kładek prowadzących nad potokiem, który tworzy liczne kaskady i bystrza. Przy odrobinie szczęścia można także zobaczyć niewielki wodospad. Całe przejście przez rezerwat zajmuje około 30-40 minut spokojnym krokiem. Po drodze mijamy także kilka bacówek, w których w sezonie letnim można kupić produkty regionalne. Pierwszą bacówkę napotkamy już po około 1,3 kilometra, gdzie działa także Gazdówka Biała Woda oferująca noclegi, kolejne znajdują się mniej więcej co 300-500 metrów. W każdej z nich można zakupić oscypki, bryndzę, bundz czy żentycę, a bacowie często zapraszają do środka, by pokazać tradycyjne wyposażenie bacówki i opowiedzieć o swojej pracy.
Na końcu rezerwatu, pod Kociubylską Skałą, około 2,1 kilometra od początku trasy, żółty szlak skręca w prawo i zaczyna się stromy odcinek prowadzący na przełęcz. Tu kończy się wygodna droga i rozpoczyna wąska, dość stroma ścieżka biegnąca środkiem łąki wprost na przełęcz. To najbardziej wymagający fragment wycieczki, ale jednocześnie najbardziej widokowy, z każdym krokiem panorama staje się coraz piękniejsza. Po drodze mijamy jeszcze jedną bacówkę, najwyżej położoną na tej trasie. Całe podejście z Jaworek na Przełęcz Rozdziela zajmuje około 1 do 2 godzin, w zależności od naszego tempa i liczby postojów. Suma podejść wynosi około 260 metrów, więc jest to trasa stosunkowo łatwa dla każdego, natomiast długość trasy w jedną stronę wynosi około 5 kilometrów.


Dla bardziej zaawansowanych turystów dostępny jest niebieski szlak grzbietowy, będący częścią Głównego Szlaku Pienińskiego, który prowadzi przez same szczyty i przełęcze Małych Pienin i Beskidu Sądeckiego. Z Przełęczy Rozdziela można nim dojść na zachód, w stronę szczytu Wysoka, najwyższego szczytu Pienin, co zajmuje około 2 godzin. W drugą stronę szlak prowadzi przez Szczob, Syhłę i Hurcałki do Przełęczy Gromadzkiej i dalej na Wielki Rogacz w Beskidzie Sądeckim. Ten wariant jest znacznie bardziej wymagający, z licznymi podejściami i zejściami, ale oferuje przepiękne widoki i poczucie prawdziwej górskiej wędrówki. Z Przełęczy Rozdziela możliwe jest także przejście do słowackiej miejscowości Litmanová, żółty szlak prowadzi stąd doliną potoku Rozdziel bezpośrednio do centrum tej niewielkiej wioski, znanej jako miejsce objawień maryjnych, przejście zajmuje około 45 minut.
Do Jaworek można dojechać busami kursującymi ze Szczawnicy, w sezonie turystycznym funkcjonuje także tzw. ciuchcia samochodowa, jednak w tym przypadku zalecam sprawdzić aktualne rozkłady jazdy. Zimą trasa staje się znacznie bardziej wymagająca, ostatni stromy odcinek bywa mocno oblodzony i konieczne jest posiadanie raków oraz kijków trekkingowych, ale rezerwat Biała Woda pozostaje piękny także w szacie śnieżnej.


Historia Przełęczy Rozdziela – ślady łemkowskiej przeszłości
Historia Przełęczy Rozdziela i jej okolic jest nierozerwalnie związana z tragicznymi losami Łemków, wschodniosłowiańskiej grupy etnicznej, która przez wieki zamieszkiwała te tereny. Początki osadnictwa w dolinie Białej Wody sięgają XIV wieku, kiedy to na te tereny dotarli Wołosi, pasterski lud przynoszący ze sobą rozwiniętą kulturę wypasu owiec. Z czasem w dolinach zaczęły powstawać stałe osady, w których osiedlali się Rusini należący do grupy określanej jako Łemkowie. Wieś Biała Woda została formalnie zlokalizowana na prawie wołoskim, co dawało jej mieszkańcom znaczną autonomię i specyficzne przywileje związane z gospodarką pasterską. W 1651 roku dokumenty wspominają o dziewięciu zagrodniku mieszkających w Białej Wodzie, którzy odrabiali po 12 dni pańszczyzny rocznie i byli zobowiązani do służby wojskowej. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z pasterstwa, ale karczowali także lasy pod uprawę ziemi, przekształcając strome górskie stoki w tarasy uprawne, których pozostałości widoczne są do dziś.
Biała Woda wraz z sąsiednimi wsiami Jaworki, Czarną Wodą i Szlachtową tworzyła tzw. Ruś Szlachtowską, swoistą enkławę łemkowską oddzieloną od głównego obszaru Łemkowszczyzny przez pasmo Radziejowej i dolinę Popradu zasiedloną przez Polaków. Ta izolacja geograficzna sprawiła, że miejscowa ludność rozwinęła własny, odmienny dialekt, strój i zwyczaje, stanowiąc podgrupę w obrębie szerszej społeczności łemkowskiej. Mieszkańcy Białej Wody zasłynęli z nietypowego rzemiosła, byli bowiem drucziarzami zajmującymi się naprawą stłuczonych garnków glinianych, które po sklejeniu przeżutym chlebem żytnim wzmacniali drutem. Ich usługi były na tyle cenione, że docierali ze swoim warsztatem aż do Warszawy i Kijowa, Biała Woda była niepisaną stolicą druciarzy w Karpatach. W 1931 roku wieś liczyła 110 zagród, w których mieszkało 494 ludzi, była to więc typowa górska społeczność o charakterze pastersko-rolniczym.


Po drugiej wojnie światowej losy Białej Wody i jej mieszkańców uległy dramatycznej zmianie. W 1947 roku, w ramach tzw. Akcji Wisła, operacji przesiedleńczej skierowanej przeciwko ludności ukraińskiej i łemkowskiej, cała społeczność wsi została przymusowo wysiedlona na tereny północnej i zachodniej Polski. Zabudowania Białej Wody zostały celowo spalone, by uniemożliwić powrót wysiedleńców, z całej wsi ocalał tylko jeden dom oraz murowana kapliczka stojąca przy wejściu do doliny. Ta kapliczka, przypominająca małą cerkiew, przetrwała jako niemą świadek dawnej społeczności. We wnętrzu zachował się ołtarzyk z płaskorzeźbą Chrystusa, obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy oraz ludowe rzeźby świętych. Część Łemków próbowała wrócić na rodzinne ziemie po 1956 roku, ale wieś już się nie odrodziła, a jej tereny ostatecznie włączono administracyjnie do Jaworek.
Dziś opustoszałe tereny przypominają o dawnych mieszkańcach. W lasach można zauważyć fundamenty domów, pozostałości po podmurówkach, zdziczałe drzewa owocowe, które kiedyś rosły przy zagrodach. Na zboczach widoczne są wyraźne tarasy dawnych pól uprawnych, częściowo już zarastające młodym lasem. Obok kapliczki stoją drewniane krzyże z postacią Chrystusa wyciętą z blachy, charakterystyczne dla kultury łemkowskiej, podobny żeliwny krzyż można także zobaczyć w rezerwacie, przy polanie gdzie stoi bacówka. W 1963 roku, na terenie dawnej wsi, utworzono rezerwat przyrody Biała Woda o powierzchni 27,83 hektara, który chroni nie tylko tutejszą przyrodę, ale także pozostałości po łemkowskiej wsi. Wędrując na Przełęcz Rozdziela, polecam zatrzymać się na chwilę przy kapliczce lub starych fundamentach i przypomnieć sobie o ludziach, dla których te góry były nie tylko pięknym widokiem, ale przede wszystkim domem.


Wypas owiec i bacówki na Przełęczy Rozdziela
Jedną z największych atrakcji Przełęczy Rozdziela i szlaku prowadzącego z Jaworek jest możliwość obserwacji tradycyjnego pasterstwa górskiego, które kontynuuje wielowiekowe tradycje zapoczątkowane jeszcze przez łemkowskich mieszkańców tych terenów. Współczesny wypas owiec na dawnych polach uprawnych wsi Biała Woda nie tylko zachowuje wartościowy krajobraz kulturowy, ale także pozwala turystom poznać autentyczne oblicze beskidzko-pienińskiej kultury pasterskiej. Wypas prowadzony jest jako tzw. kulturowy wypas wspólnotowy, zgodnie z tradycyjnym modelem pasterstwa karpackiego, co oznacza, że owce należą do wielu różnych właścicieli zwanych gazdami, ale są wspólnie wypasane przez zawodowego pasterza, czyli bacę, wraz z jego pomocnikami zwanymi juhasami. Baca wypasa cudze owce na cudzej ziemi i nie opuszcza ich przez cały sezon, żyjąc w bacówce i poświęcając stadu całą dobę.
Sezon wypasu rozpoczyna się zazwyczaj w drugiej połowie kwietnia, w zależności od przebiegu wiosny i warunków na poszczególnych halach. Najpierw odbywa się ceremonia mieszania owiec, podczas której łączy się stada od różnych gazdów, sprawiedliwy podział, zwany mirem, jest kluczowy dla zachowania zaufania między bacą a właścicielami. Owce doi się, aby na podstawie ilości mleka ocenić ich kondycję i sprawiedliwie podzielić przyszłe zyski. Wypas trwa zazwyczaj do końca września lub początku października, w zależności od pogody. We wnętrzu bacówki panuje atmosfera, która niewiele zmieniła się od wieków, najważniejszym elementem jest watra, czyli ognisko palące się w środku pomieszczenia. Watra rozpala się na początku sezonu wypasu i musi płonąć nieprzerwanie aż do jego końca, gdyż według tradycji jej zgaśnięcie byłoby złą wróżbą. Nad watrą wisi kocioł, w którym gotuje się ser, a obok znajduje się drewniana kiernica do ubijania masła, na ścianach wiszą ozdobne chochle służące do picia żentycy, a na półkach leżą charakterystyczne formy do oscypków.
W bacówkach można kupić pełen asortyment tradycyjnych produktów mlecznych wytwarzanych na miejscu. Najbardziej rozpoznawalny jest oczywiście oscypek, wędzony ser owczy o charakterystycznym kształcie przypominającym wrzeciono, ozdobiony tradycyjnymi wzorami. Świeży, nie wędzony ser to bundz, o delikatnym, kremowym smaku, z bundza wytwarza się także bryndzę, ser dojrzewający przez kilka tygodni, który nabywa bardziej wyrazisty, słonawy smak. Żentyca to z kolei serwatka pozostająca po produkcji sera, pełna probiotyków i bardzo zdrowa, choć jej specyficzny kwaśny smak wymaga przyzwyczajenia. Ceny produktów są zazwyczaj nieco niższe niż w sklepach w dolinach, a co najważniejsze, mamy pewność ich autentyczności i świeżości. Kupując bezpośrednio u bacy, wspieramy tradycyjną gospodarkę górską. Bacowie chętnie zapraszają turystów do środka bacówki, opowiadają o swojej pracy i pozwalają obserwować proces wytwarzania serów.


Praca bacy jest ciężka i wymaga dużego poświęcenia. Dzień zaczyna się około czwartej rano od doju owiec, mleko zanosi się do bacówki, juhasowie wyprowadzają owce na wypas, a baca z pomocnikami zostaje i zajmuje się produkcją serów. Wieczorem owce znów trzeba wydoić, w międzyczasie baca musi pilnować watry, sprawdzać stan stada, naprawiać zagrody i wykonywać inne czynności. Bacowie często pochodzą z rodzin kultywujących pasterskie tradycje od pokoleń, gdyż zawód ten wymaga nie tylko wiedzy, ale przede wszystkim darzonego powszechnym zaufaniem charakteru. Na okolicznych polanach wokół Przełęczy Rozdziela pasie się zazwyczaj kilkaset owiec, widok rozległych hal pełnych beczących zwierząt, z bacą i juhasami czuwającymi nad stadem, to niezwykłe doświadczenie przenoszące nas w przeszłość. Owce to zwierzęta spokojne, ale zawsze warto zachować od nich odpowiednią odległość. Natomiast psy pasterskie pilnujące stad są wyszkolone do ochrony owiec i mogą zachowywać się podejrzliwie wobec nieznajomych.
Kulturowy wypas owiec na Przełęczy Rozdziela to nie tylko malowniczy element krajobrazu, ale także ważna działalność chroniąca łąki górskie przed zarastaniem. Bez regularnego wypasu rozległe polany pokryłyby się krzewami, a następnie lasem, a to oznaczałoby utratę nie tylko przepięknych widoków, ale także unikalnych walorów przyrodniczych. Dlatego każdy zakup sera u bacy to nie tylko smaczna pamiątka z gór, ale także mały wkład w zachowanie przyrodniczego i kulturowego dziedzictwa tych sielankowych terenów.
Przełęcz Rozdziela w Jaworkach to jedno z najciekawszych, a wciąż niedocenianych miejsc w Małych Pieninach. Szlak przez rezerwat Biała Woda łączy w sobie walory przyrodnicze, historyczne i widokowe, dzięki czemu jest doskonałą propozycją zarówno na spokojną wycieczkę, jak i element dłuższej wędrówki Głównym Szlakiem Pienińskim.








